LAIF » RECENZJA: Emika – KLAVÍRNÍ

RECENZJA: Emika – KLAVÍRNÍ

embedded-1421772485

✮✮✮✮✮✮✮☆☆☆

Słuchacze lepiej zaznajomieni z katalogiem wydawnictw Emiki nie będą zaskoczeni woltą stylistyczną, na jaką pozwoliła sobie artystka na długogrającym albumie Klavírní. Jest on kontynuacją wydanej tuż przed Dva pianistycznej EP-ki o tym samym tytule, dlatego też numeracja utworów (co do jednego nazwanych Dilo) rozpoczyna się nie od jedynki, a od czwórki. Dla tych mniej zorientowanych – atmosferyczny techno-dubstep Czeszki bierze się w większości z jej pianinowych improwizacji, inspirowanych, jak sama mówi, między innymi Rachmaninowem, Szostakowiczem czy Chaczaturianem.

O ile w harmoniach, wyborze skal czy ogólnej atmosferze albumu faktycznie przebijają te szlachetne inspiracje, to strukturą te miniaturki na pianino przypominają bardziej szkice jej własnych, bardziej popowych w budowie kompozycji. W niektórych z nich (usiane eleganckimi rubatami Dilo 5 i Dilo 6) można zauważyć nieco bardziej rozwiniętą myśl harmoniczno-rytmiczną, aczkolwiek większość z utworów jest zagrana prawie że pod linijkę, nie wykraczając zbyt często poza najprostsze schematy rytmiczne na trzy i cztery czy koronkowe ozdobniki. W innych pobrzmiewają echa nokturnów Chopina (Dilo 8), co prostszych utworów Debussy’ego albo nawet mniej odległych czasowo dokonań Yanna Tiersena.

Ciekawym i ożywiającym album zabiegiem jest bardzo oszczędne użycie elektronicznych efektów dźwiękowych. Tu i tam usłyszymy, jak nuta zacina się w króciutkiej pętli, miejscami (Dilo 9) użyty jest efekt cofniętej taśmy, co tworzy dosyć niesamowity dźwiękowy pejzaż. Pod koniec Dilo 13 słyszymy nawet urywek elektronicznego rytmu, który bardziej przypomina dotychczasowe dokonania artystki.

Tak czy siak, z całej tej analizy wyłania się obraz worka pomieszanych inspiracji, z którego Emika, która wybitną pianistką niestety nie jest, powybierała co smaczniejsze kąski, ale nie wydestylowała nic do końca swojego. Słychać na Klavírní, że czuje się ona jednak lepiej w ramach swoich dramatycznych elektroniczno-pianinowych kompozycji. Jeśli jednak potraktować ten album jako zbiór szkiców, miniaturek i impresji, to wieczorami, do dobrej książki, słucha się go wyśmienicie.

Tracklista:
01. Dilo 4
02. Dilo 5
03. Dilo 6
04. Dilo 7
05. Dilo 8
06. Dilo 9
07. Dilo 10
08. Dilo 11
09. Dilo 12
10. Dilo 13
11. Dilo 14
12. Dilo 15
13. Dilo 16

Przeczytaj wywiad z Emiką

 Tekst: Kajetan Łukomski (Avtomat)

Zobacz też inne wydarzenia

03.06.2015, GDAŃSK, KLUB B90, PRESIDENT BONGO (GUS GUS) 20.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, CLARK – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015 19.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, JULIA MARCELL I POLA RISE