
Horsepower
„Damn It / Kingstep”
Tempa Records
dubstep
Po pięcioletniej przerwie na rynek powracają prekursorzy dubstepu – Horsepower Productions. Oczywiście wydawcą jest, jak przed laty, kultowa tłocznia Tempa. Mamy więc legendarnego producenta i pionierski label. Efekt? Dość marny. Po autorach „Gorgon Sound”, „Classic Deluxe” i „Log On Dub” można się było spodziewać czegoś więcej niż lekko trącącego Jamajką halfstepu, jaki wydawany jest ostatnio w ilościach przemysłowych. Tak „Damn It”, jak i „Kingstep” to kawałki zupełnie przeciętne, które nie wyróżniają się niczym na tle ukazujących się ostatnio basowych produkcji. Ani złe, ani dobre. Ortodoksyjnych fanów gatunku pewnie wkręcą, mnie niestety kompletnie nie ruszają. Ode mnie dwója za brak pomysłów, i, co ważniejsze, brak szacunku do własnych dokonań. Jeden premier kiedyś powiedział, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie zaczyna. Jak wiemy, przeliczył się on srodze. Oby nie było tak w przypadku Horsepower Productions.
Reelcash





