Belbury Poly – „From An Ancient Star”

Belbury Poly
„From An Ancient Star”
Ghostbox
hauntology elektronika
Hauntologia, czyli wydobywanie z niebytu zapomnianych dźwięków i tworzenie muzycznych „światów równoległych”, to magiczny proceder, który od kilku lat jest domeną twórców wytwórni Ghostbox. Anglicy zafascynowani bogactwem audio-archiwum BBC, powieściami grozy i teoriami sytuacjonistów pod hasłem „nostalgia for the future”, wyobrażają sobie, jakby wyglądała ponowoczesna świadomość, gdyby historia potoczyła się nieco inaczej. Koncept jest tu istotny, jednak wszystko zaczyna się w muzyce. Belbury Poly, czyli alias Jima Juppa, to w katalogu wytwórni projekt najbardziej melancholijny i najmniej „zadłużony” u warpowców z BoC, Plone czy Broadcast. Podobnie jak wcześniejsze płyty BP, „From An Ancient Star” to subiektywna wizja niedawnej przeszłości przełożona na język analogowych syntezatorów. Swego rodzaju „Albion radiophonic folk”. Jupp snując elektroniczne, nieco infantylne melodyjki, sięgając po sample z dawnych radiowych programów, przypomina młodzieńcze fascynacje opowieściami Danikena czy Lovecrafta o nawiedzających ziemie kosmicznych przybyszach. Belbury Poly chodzi jednak nie o ożywienie mitu, lecz przywołanie towarzyszących mu emocji. Muzyka, choć poddana rytmicznej dyscyplinie i wsparta samplami, raczej bliższa tradycji T.Dream i Ash Ra Temple niż współczesnej elektronice, ma przypomnieć tę oniryczną, a zarazem niepokojącą aurę, gdy po raz pierwszy poczuliśmy, że „rzeczy nie są tym, czym się wydają”. To niezwykle intrygujący, pogański, halucynacyjny świat, choć poznawanie Ghostbox rozpocząłbym raczej od zeszłorocznej znakomitej płyt Advisory Circle.
Łukasz Lubiatowski
Leave a comment