Witamy w naszej bajce

Dodał , 16 wrz 2009 przypisany do Relacje. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Możesz dodać komentarz albo trackbacka do tego wpisu

basementjaxx1

Nikt nam nie grał na fujarce, ale gwiazdy tegorocznego Open’era i tak były zauroczone. A to za sprawą rewelacyjnie reagującej publiczności.

Open’er w końcu dojrzał nie tylko w skali europejskiej, lecz także światowej – to ogromna nobilitacja dla tej stosunkowo młodej imprezy. Wielkie brawa, bo zbudować od zera markę jest równie trudno, jak znaleźć podczas imprezy miejsce w dworcowej przechowalni bagażu. Event to kompletny, więc organizatorom pozostaje jedynie utrzymywać wysoki poziom, a to piekielnie trudne zadanie. Ale skupmy się na tym, co najważniejsze – muzyce.

W tym roku Open’er rozrósł się do czterech pełnych dni. Obawy, że w czwartek na Babich Dołach hulać będzie głównie wiatr szybko okazały się przesadne. Fakt, nie było tylu ludzi, co chociażby w sobotę, ale i tak dobre kilka tysięcy wystawało pod sceną. Trochę niemrawo się zaczęło, jedna z najbardziej wyczekiwanych gwiazd – Arctic Monkeys – borykała się z problemami technicznymi, przez co jej występ nieco rozczarował, a znaleźli się i tacy, którzy w swoim zestawieniu sklasyfikowali popisy Anglików w kategorii „najgorszy koncert”. Na szczęście wesoła załoga z Basement Jaxx w pełni wynagrodziła tamtą wpadkę. Było trochę mniej energetycznie niż podczas poprzedniego występu duetu (choć przez scenę to całe tłumy się przewijają), ale i tak na wielki plus – a i trochę nowego materiału było ogrywane. Czarnym koniem pierwszego dnia okazał się występ grzecznych chłopców z Late Of The Pier na scenie namiotowej. Wyszli, zagrali, wrażenie zrobili.

Cały artykuł do przeczytania we wrześniowym wydaniu LAIF. Zamów tutaj.

Byłeś? Podziel się wrażeniami na forum.

Dodaj / Pokaż Komentarze

Galeria Zdjęć

2009 (c) by Media Advertising sp. z o.o. | Zaprzyjaźnione strony: magia bieliny