
Bibio
„Ambivalence Avenue”
Warp
IDM
Melodie Bibio czasem pobrzmiewają echami brytyjskiego hippie-folku: Vashti Bunyan czy Incredible String Band, choć kawałek tytułowy mógłby też napisać Beck. Innym razem Stephen Wilkinson gra luzacki electro funk pop lub abstract hip-hop (raz post-Prefuse, innym razem post-Dilla) – także z niezłym efektem. Całość spajają jednak idm-owa oprawa i wyraźny hauntlogiczny („tęsknota za tym, co się nie wydarzyło”) make-up. Czuć tu ducha Boards Of Canada (nie tylko samplowane rozmarzone głosy), choć produkcje Bibio są cieplejsze, a beaty lżejsze i mniej twarde niż u Szkotów. Brytyjczyk bawi się równocześnie analogowymi brzmieniami klawiszy, magnetycznymi taśmami, samplerem i technologią cyfrową, otulając dźwięki delikatną, odrealniającą mgiełką. (…)
Łukasz Lubiatowski
Fragment recenzji pochodzi z wrześniowego numeru LAIF, 2009





