Your browser (Internet Explorer 6) is out of date. It has known security flaws and may not display all features of this and other websites. Learn how to update your browser.
X

0 comments

News

, , ,

13 października 2009

Mathias Kaden – „Studio 10″

mathias kaden studio 10
Mathias Kaden
„Studio 10″
Vakant
deep house / tech house

Przyznam z ręką na sercu, że do tej recenzji zabierałem się przez dłuższy czas. Mam problem z nową płytą Mathiasa Kadena. Podchodziłem do niej kilkakrotnie i za każdym razem efekt był praktycznie ten sam ? płyta, poza nielicznymi wyjątkami, mnie nuży. Po przeczytaniu szeregu ekstatycznych opinii na jej temat na kilku liczących się forach poświęconych muzyce elektronicznej, postanowiłem zasięgnąć opinii psychoanalityka i ekwadorskich szamanów. Wszystko na nic.

Płyta bynajmniej nie jest zła. Znajdziemy na niej praktycznie wszystkie składniki, których wymaga recepta na murowany sukces, ale efekt końcowy ? w moim osobistym odczuciu ? pozostawia pewien niedosyt. Mamy tu więc misternie złożone aranżacje, deep house?owe przestrzenne pady, minimalistyczne smaczki, ukłony w stronę jazzu i ciekawych gości. Wszystko to trzyma konkretny, równy poziom. Szkopuł tkwi w tym, że praktycznie żaden z zaproponowanych przez Mathiasa utworów ponad ten poziom się nie wybija. ?State of Stasis? jest zdecydowanie za długi i brakuje mu polotu. W ?Lowrey? uwagę zwraca użycie trąbki i fortepianiu, lecz groove jakimś cudem zszedł na drugi plan, przez co cierpi motoryka utworu. Nieco lepiej jest w ?Panic Stricken? ? kolejnym jazzującym kawałkiem, pierwszym, który na dłużejprzykuł moją uwagę. Dalej mamy bardziej techniczny ?Chazz?, w którym doszukać się można pewnych patentów inspirowanych glitchem, aczkolwiek i tym razem brakuje tu zróżnicowania i pomysłu. ?Kawaba? z Tomomi Ukumori, to drugi utwór zasługujący na wyróżnienie ? spokojny miarowy beat bardzo ładnie komponuje się z melodeklamacjami Japonki, zaś oblanie tego wszystkiego dubowym sosem owocuje stworzeniem ciekawej atmosfery. ?Ikenga?, prze wielu uznawana za najlepszą pozycję albumu, mnie zupełnie nie porwała. Być może nieźle sprawdzi się w warunkach parkietowych, jednak dla mnie jest to kolejny zbyt długi i monotonny numer. Moim ulubieńcem jest przedostatni, refleksyjny ?Re Menor?, zgrabnie wykorzystujący partie smyczkowe, aczkolwiek z pewnością nie jest to zamiatacz parkietów. Ostatni ?1981? to po prostu ewolucja początkowego ?State of Stasis? ? spokojnie mogło go tutaj zabraknąć.

Po mniej więcej trzecim przesłuchaniu w końcu zdałem sobie sprawę co najbardziej przeszkadza mi na tej płycie i niestety jest to mastering, który bardziej eksponuje frekwencje ze środka i końca spektrum. Brakuje mi tu basowego podbicia szybszych numerów i wytłuszczenia groove?u. Zdaję sobie sprawę, że to nie dubstep, ale większość zaprezentowanych tutaj utworów stworzona została przecież z myślą o warunkach parkietowych, natomiast mnie w najlepszym wypadku skłaniają do miarowego potupywania w pozycji siedzącej.

Kaden pracował nad tą płytą przez dwa lata, co w przypadku opinii wielu jego fanów samo w sobie wydaje się być usprawiedliwieniem wysokiej oceny albumu. Osobiście mam nieodparte wrażenie, że tak długi czas pracy jest efektem swoistego kryzysu twórczego, nie perfekcjonizmu.

Nie zgadasz się? Wyraź swoją opinię na forum!

  • Leave a comment  

    Name

    Email

    WWW

    Submit comment