Shackleton – Three EPs

Dodał , 14 paź 2009 przypisany do Recenzje. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Możesz dodać komentarz albo trackbacka do tego wpisu

shackleton-three-ep
Shackleton
„Three Eps”

Perlon
dubstep / techno / minimal

Współzałożyciel labela Skull Disco konsekwentnie dąży do coraz większego obdarcia swych produkcji z wszystkiego co zbędne. Produkcje Shackletona  i tak zawsze ciężko było wpisać w mainstreamowy nurt dubstepu, co z jednej strony przysporzyło mu rzesze wiernych fanów, z drugiej zaś wielu taka oszczędność i lekkość kompozycji irytuje ? no bo jak tu osiągnąć wyżyny parkietowej ekstazy, gdy za jedyne bodźce dźwiękowe mamy jakieś kliknięcia i piknięcia, no i gdzie jest nasze kochane, basowe ?wub wub wub?? Dla rasowego dubstepowca to przecież istny dramat!

Tymczasem Shackleton za nic ma sobie załzawione oczęta uzależnionej od basu młodzieży. Na jego nowym albumie słychać to bardziej niż kiedykolwiek ? weźmy za przykład pierwszy z brzegu kawałek, czyli ?(No More) Negative Thoughts?. Shackleton powoli rozpina przed nami misterną pajęczynę zbudowaną z krótkich i krystalicznie czystych hi-hatów, na których powoli buduje rytmikę utworu ? dodaje oszczędną linię bębenków, miękki bass i archaiczną melodyjkę rodem z organków Casio. Inspirując się minimalistycznymi dokonaniami w dziedzinie techno, Shackleton sprawdza jak nadać utworom ciekawy charakter w oszczędny sposób, nie pozbawiając ich przy tym walorów tanecznych i nie zanudzając słuchaczy. I przyznać trzeba, że wychodzi mu to rewelacyjnie, bowiem po prostu nie ma tu słabszych numerów! Shackleton serwuje nam kompozycje hipnotyczne (?(No More) Negative Thoughts?, ?Let Go?, ?Trembling Leaf?), wolniejsze i bardziej refleksyjne (?It?s Time For Love?, ?There?s A Slow Train Coming?, ?Something Has Got To Give?), nieco bardziej masywne, jak chociażby ?Asha In The Tabernacle?  oraz ?Mountains Of Ashes? z cudownie wplecioną linią perkusyjną na tabli i mroczne (czytaj: jeszcze mroczniejsze), wręcz cmentarne, jak wskazuje sam tytuł ?Moon Over Joseph?s Burial? (przyprawiające o dreszcze zaśpiewy pod koniec). Poziom produkcji jest nie z tej ziemi! Już na średniej klasy sprzęcie idealnie słychać każdy, nawet najmniejszy dźwięk. Osobiście polecam zgaszenie świateł i zarzucenie tego cuda na słuchawki. Oczywiście pod warunkiem, że robicie to na własną odpowiedzialność…

Jak się do tego bujać, to sprawdzimy za kilka dni w poznańskim Eskulapie, ale patrząc na walory słuchowe, to jest to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika inteligentnej elektroniki. Dla maniaków ?wub wub wub? niekoniecznie ;)

Rozmawiamy o tym na forum. Przyłącz się!

Dodaj / Pokaż Komentarze

Galeria Zdjęć

2009 (c) by Media Advertising sp. z o.o. | Zaprzyjaźnione strony: magia bieliny