Sfinks – nominacja Klub Roku Laif

Dodał , 18 lis 2009 przypisany do Miejsca. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Możesz dodać komentarz albo trackbacka do tego wpisu

l_92f5f49d7d8787eede12f369e913f335Klub Roku

Nominacja ? Sfinks

Żaden trójmiejski klub nie rozbudza tak wyobraźni, jak sopocki Sfinks. Kto nie zna kultowej fontanny, przy której zawsze kwitnie życie towarzyskie, albo ściany za barem obwieszonej obrazami Matki Boskiej?

Jak mówią właściciele: klub powstał z braku, miejsca, w którym mogliby się spotykać ludzie o niepokornych charakterach. Sfinks debiutował w 1991 roku legendarnym ?Balem na gruzach?, potem w spartańskich warunkach, przy pomocy ludzi dobrej woli i zabawy, imprezy zaczęły odbywać się z właściwą regularnością. W połowie lat 90. Sfinks stał się klubową mekką. 818_1837Zaczynali tam Ros, Deckard czy nasz autor dRWAL ? z czasem klub stał się obowiązkową miejscówką dla spragnionych wrażeń balangowiczów. Pierwszym zagranicznym didżejem, który odwiedził Sfinksa, był Sammy Dee, potem było już z górki: James Zabiela, Hernan Cattaneo, Felix Da Housecat, DJ Vadim, Mad Professor, Rsín Murphy, Peaches, Jimi Tenor, LTJ Bukem, Barry Ashworth i wielu, wielu innych. W klubie odbywają się również koncerty na żywo, wystawy i happeningi. Legenda głosi, że swojego czasu częstym gościem bywał Donald Tusk. Do dziś Sfinks jest jednym z ważniejszych miejsc na imprezowej mapie Polski.


Jestem z Gdyni, więc mój głos na Sfinksa jest oczywisty. Ile randek zaczynało się przy fontannie… ? Andrzej z Gdyni.

Ostatni koncert Dub Pistols utwierdził mnie w przekonaniu, że Sfinks jest najlepszym klubem w Polsce ? Marta z Wejherowa.

Sfinks ? legenda, obok warszawskiej Pieksy, poznańskiego Eskulapa i białostockiego Metra, miejsce, w którym rodziła się polska scena klubowa ? Maciek z Bydgoszczy.


MTVopeningBal na gruzach czyli 15 lat sopockiego Sfinksa

Powołany do życia w okresie rewolucji ustrojowej, przez lata emanował burzliwą energią. Wrażliwy na nowe nurty pozwalał jednocześnie sprowadzać do Trójmiasta gwiazdy podziemnej elektroniki na długo przedtem zanim rozsmakowała się w nich reszta Polaków. Znany, jak Wisła długa i szeroka, przed wami sopocki klub Sfinks, który ukończył właśnie piętnasty rok życia.

Jest późna jesień, siedzimy w półmroku, znanej na całą Polskę fontanny razem z Florkiem i Alą ? założycielami i duchami opiekuńczymi klubu Sfinks. Na ścianach wiszą obrazy wybitnego malarza ? Andrzeja Umiastowskiego, który niedawno miał tu swój wernisaż. Przygrywał podczas niego ?do kotleta? Zbigniew Namysłowski wraz z Leszkiem Możdżerem i Maciejem Sikałą. Wszyscy upodlili się klasycznie, didżeje grali zaś klasyczny? jazz. Przemek Dyakowski prawie zapomniał saksofonu. Niezadowolonych jednak nie było.

więcej w 72 numerze Magazynu Laif

Przeczytaj więcej o historii klubu sfinks.

Sfinks, Sopot, Mamuszki 1
MySpace Sfinnksa

Tekst: Konrad Szlendak

Kategorie: Miejsca
Tagi: , ,

Dodaj / Pokaż Komentarze

Galeria Zdjęć

2009 (c) by Media Advertising sp. z o.o. | Zaprzyjaźnione strony: magia bieliny