Ukończył renomowaną Juilliard School w Nowym Jorku. Potrafi grać muzykę klasyczną: w jego koncertowym repertuarze widnieją Strawiński, Bach, Frescobaldi, Prokofiew i Berio. Ale kilka lat temu Francesco Tristano, 30-latek urodzony w Luksemburgu, zaskoczył akademicko nastawionych słuchaczy gdy podczas recitali zaczął wykonywać „Strings of life” Derricka Maya i „The Bells” Jeffa Millsa.
Dziennikarzowi „Laifa” udało się porozmawiać z tym wybitnym artystą!
Albumem ?Not for piano? wyprodukowanym przez Murcofa zaskoczył krytyków, a fanów muzyki elektronicznej podbił płytą ?Auricle Bio On?, w której pomagał mu Moritz von Oswald. Z Rami Khalifé stworzył Aufgang – fortepianowy duet, który brzmi jak Marek i Wacek XXI wieku. Jego kariera nabiera rozpędu ? pod koniec zeszłego roku ukazałą się ?Idiosynkrasia? zrealizowana przez słynnego Carla Craiga, a już za moment wybuchnie kolejna, muzyczna ?bomba? autorstwa Luksemburczyka – ?bachCage?, którą wyda Deutsche Grammophon.
Jest jednym z niewielu artystów, którzy tak mistrzowsko łączą muzykę współczesną z dostojną klasyką i nowymi brzmieniami, tworząc frapujący w formie i barwach amalgamat, mając jednocześnie poszanowanie dla specyfiki gatunków, które go tworzą. Jego muzyka jest niezwykle celna i wyważona zarazem.
Pełna rozmowa w najnowszym „Laifie”. Szukaj w salonach prasowych!





