LAIF » FESTIWALE: Secret Solstice 2019 [PL]

FESTIWALE: Secret Solstice 2019 [PL]

Nasze festiwalowe lato na Islandii zaczęło się od Secret Solstice. Ten 3-dniowy festiwal w Reykjaviku cieszy się sukcesem już od 5 lat, a jego 6. edycja zapowiadała się ekscytująco. Jak wiecie, warunki pogodowe na Islandii bywają różne, nie mieliśmy gwarancji na dobrą pogodę. Tegoroczna edycja festiwalu została obdarzona dwoma słonecznymi dniami i nocami z nieco deszczową niedzielą, ale najważniejszy był przecież świetny line-up.

Tekst i zdjęcia: Martijn Veenman

Jedną z nowości na festiwalu jest to, że stał się bardziej otwarty na rodziny z dziećmi – maluchy do 13 roku życia mogą uczestniczyć w nim za darmo, a młodzież do 17 lat ma możliwość zakupu biletów ze zniżką.
Oczywiście dzieci mają wstęp na teren festiwalu tylko z pełnoletnimi opiekunami.
Dla najmłodszych widzów została przygotowana specjalna strefa zabaw, podczas gdy ich rodzice mogli posłuchać sobie w spokoju muzyki lub korzystać z atrakcji takich jak bungy-ball czy bumper cars.

W tym roku festiwal został podzielony na sceny o skandynawskich nazwach, takich jak Valhalla, Gimli, Askur i Fenrir. Na Fenrir i Askur – na można było posłuchać muzyki tanecznej, podczas gdy najważniejsze wydarzenia muzyczne i headlinerów odbywały się main stagu Valhalla i mniejszym Gimli.

Valhalla była w tym roku nordyckim rajem dla praktycznie wszystkich gatunków. Jonas Blue doskonale zastąpił Martina Garrixa, który nie mógł wystąpić na festiwalu przez kontuzję kostki. W sobotni wieczór ta scena miała według mnie najbardziej ekscytujący program, który rozpoczął się od islandzkich enfant terrible znanych z programu Eurowizja – zespołu Hatari, a dokładniej ich hymnu „Hatrið Mun Sigra”. Niezrozumiany i znienawidzony przez niektórych Hatari jest w tym momencie prawdopodobnie najlepszym i najbardziej wpływowym islandzkim zespołem. Ich elektryzująca muzyka i układy taneczne przyciągają ogromną publiczność.
Tej samej nocy scenę Valhalla przejął legendarny band Black Eyed Peas. Wizualizacje, radosne kawałki i kolorowe kostiumy idealnie zwieńczyły drugi słoneczny dzień festiwalu.

W niedzielę scenę przejęły złote przeboje. Po rozgrzaniu tłumu w strugach deszczu przez jeden z naszych ulubionych bandów Vök, na scenę wkroczyła królowa – Patti Smith. Razem z zespołem zagrała set swoich najsłynniejszych kawałków.
Od razu po niej Valhallę zaszczycił zespół Morcheeba. Mimo że byli modni prawie dwie dekady temu, ich muzyka – połączenie trip hopu, rocka, downtempo i elektroniki po latach poruszyła publiczność. Oprócz swoich własnych piosenek zagrali też kawałek Davida Bowie.
Dzień zakończyła prawdziwa gwiazda – Robert Plant. Razem ze swoim zespołem Sensational Space Shifters pokazał widzom, co oznacza prawdziwy rock&roll. Niektórzy islandzcy fani muzyka byli na pierwszym jego koncercie na wyspie, gdy grał jeszcze z Led Zeppelin. Tym razem nie usłyszeliśmy „Stairway to Heaven”, ale za to wiele wspaniałych rockowych kawałków, które przypomniały nam o mocy tego gatunku.

Druga scena z występami na żywo to Gimli, jej nazwa pochodzi od imienia krasnoluda znanego wam z Władcy Pierścieni.
Podczas festiwalu pojawiło się również wiele początkujących raperów z Islandii. JóiPé x Króli, Drengur, Sturla Atlas, Birnir i Joey Christ przyciągnęli rzesze fanów, mimo że ich nazwy dla osób z zagranicy brzmią trochę śmiesznie.
Druga noc na Gimli była bardziej klasyczna i rockowa, pojawili się islandzcy artyści tacy jak Sólstafir, Högni i Árstidir. Tego dnia szczególnie zapamiętałem występ We Made God, mogę go określić tylko jednym zdaniem – cholernie dobry rock na cholernie dobrym festiwalu.

Sprawdźcie naszą fotorelację i miejcie oko na stronę Secret Solstice, aby poznać szczegóły przyszłorocznej edycji. W końcu nie chcielibyście przecież przegapić takiego wydarzenia!

Zobacz też inne wydarzenia

25.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, MOUSE ON MARS + ZAMILSKA13.08.2015, Sopot, Zatoka Sztuki Beach Club, GusGus12.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, VOO VOO