Ghost
Freedom Of Thought
Breakin Bread
Od pewnego czasu śledzę poczynania Ghosta i muszę powiedzieć, że warto było na niego postawić. Skoro DJ Shadow się zagubił, RJD2 postanowił poszukać dla siebie innego stylu niż instrumentalny hip-hop, a Blockhead… No właśnie, czy ktoś jeszcze pamięta Blockheada? To wielbicielom mrocznych, nastrojowych, lirycznych lub zwyczajnie spokojnych bitów pozostał jedynie Ghost. Ten brytyjski producent już dawno wyrobił sobie styl i nie są to pseudosoulowe, niedorozwinięte rytmy udające J Dillę, ale charakterne, pełne, płynące sekwencje sampli. Co pewien czas na albumie pojawiają się gościnne występy raperów znakomicie wpisujących się narracją w klimat płyty. Jeżeli macie dość swoich dotychczasowych soundtracków do nocnych podróży po mieście, oto Ghost. Nadchodzą wakacje z duchami.





