LAIF » ZJAWISKO: Kobiety? Na scenie? Doprawdy

ZJAWISKO: Kobiety? Na scenie? Doprawdy

Islam jest rutynowo demonizowaną religią. Terminologia która nasuwa się większości to „ekstremizm, „Stan Islamski”, brak praw dla kobiet i terroryzm, kumulujące się ostatecznie w uprzedzeniu. Oczywiście, nie można przeczyć, że ortodoksja w Islamie istnieje (bynajmniej nie jak w Polskim chrześcijaństwie, racja?) ma swoje rezultaty w ekstremalnych aktach i przeświadczeniach. Dyskurs medialny, na diecie którego żyjemy, nie lubi wspominać o zwyczajnych, praktykujących Muzułmanach, którzy nie mają politycznej agendy i po prostu żyją wobec trochę innego kodu niż Chrześcijanie i Żydzi, jeśli będziemy trzymać się głównej religijnej trójcy. To jest dłużący się wstęp, ale jest koniecznym wprowadzeniem do spokojnej, rezolutnej dyskusji o raperskim duecie dwóch Muzułmanek – Muneery i Sukiny (tu apeluję o inwencję twórczą w skojarzeniach językowych…).

 

Hassan-Hajjaj_My-Rock-Stars-Experimental-Volume-1_Poetic-Pilgrimage_Courtesy-of-Rose-Issa-Projects

Muneera Rashida and Sukina Abdul Noor, zdjęcie: Hassan Hajjaj, z cyklu My Rock Stars Experimental, Volume 1 -wideoinstalacji zaprezentowanej podczas wystawy w Los Angeles County Museum of Art

 

Ich zespół – ponoć pierwszy swojego rodzaju na Wyspach Brytyjskich – Poetic Pilgrimage to rap o życiu w ogóle, ale również o Allachu. Ich popularność stopniowo nabiera tempa. Ich teksty bez ogródek stawiają pytania na temat integracji w wielokulturowej Wielkiej Brytanii, interpretacji zasad wyznaniwych, a przy okazji udaje im się nadać nowy wizerunek hip hopowi, obalając jego stereotypy. To w skrócie.

W większym szczególe, obie wykonawczynie przyznają, że Islam nie jest religią, w której zostały wychowane.  Muneera i Sukina znalazły się między dwiema skrajnościami. Jedna jest Zachodnią tradycją hip-hopu która głównie spożytkowuje talent kobiet wkładając je w obcisłe szorty i wynagradzając za ekstatyczne trzęsienie pośladkami. Do tego dochodzi również, weźmy na przykład, ton niektórych kampanii parlamentarnych, które propagują zawoalowany rasizm i ksenofobię. Ich twórczość jest więc tym ważniejsza, że obala wszystkie stereotypy i usuwa element strachu, w przystępny sposób opisując elementy tak łatwo demonizowanej religii, ujawniając, że zawiera ona niezliczone parabole i, tak naprawdę, nie musimy się przed nią trwożyć.

Druga skrajność przeciw której stają jest konfliktem w ich religii. Niektóre obozy określają sam fakt, że jako kobiety występują na scenie mianem „haram” – nagannym grzechem. Ten element jest szczególnie uwydatniony w dokumencie dla AlJazeery. Ilość maili i komentarzy które artystki otrzymują można zinterpretować nie tyle jako przejaw religijnego szału, ale raczej wszechobecnej patriarchii, która tradycyjnie rządzi w zorganizowanej religii.

Gatunek gatunkiem, Sukina i Muneera mają wyczucie, rytm i komponują rymy, które utrzymują logiczny sens. Angażują się w swoje teksty i występy, chociaż metafora „pielgrzymki” i „podróży” jest dość przetarta i nieszczególnie oryginalna. Nie wytykając jednak, zdecydowanie wyzywają stereotypy, którymi – zgódźmy się już na tą przenośnię – ich droga jest wyłożona. Jeśli wziąć pod uwagę, że są na początku swojej kariery muzycznej i osiągnęły imponujący rozgłos nie mają zaplecza, znajomości, menadżera i kapitału finansowego, zasługują na mnóstwo szacunku i dopingu. Miejmy nadzieję, że ich stanowczość w pozostawniu sobą – religijnymi, niezdefinionwanymi głębokim dekoltem i konwulsją pośladków – pozwoli im osiągnąć dalszy sukces.

Tekst: Agata Korecka


Zobacz też inne wydarzenia

17.08.2015, Warszawa, Plac Defilad, Shamir10.04.2015, WARSZAWA, HYDROZAGADKA, THE DUMPLINGS12.09. 2015, Warszawa, Nocna Masa Imprezowa