LAIF » ZJAWISKO: Kobiety za konsoletą

ZJAWISKO: Kobiety za konsoletą

Muzyka elektroniczna to męska gra. Brzmi to może trochę szowinistycznie i niepoprawnie, ale prawda jest taka, że w line-upach festiwali, imprez klubowych czy katalogach wytwórni nikt raczej nie forsuje parytetu. Zresztą muzyka elektroniczna to nie wyjątek, poza popem, gdzie od lat niepodzielnie rządzą wszechmocne wokalistki w rodzaju Rihanny czy Beyoncé, w większości gatunków płeć piękna traktowana jest po macoszemu. Na przekór tym nieprzychylnym kobietom realiom postanowiliśmy się przyjrzeć najciekawszym paniom, które na życie zarabiają, stając za konsoletą czy deckami.

 

Zamilska – talent do wywoływania burz

Zamilska;Zdjęcie: Joanna Wzorek/materiały prasowe

Zamilska;Zdjęcie: Joanna Wzorek/materiały prasowe

Zacznijmy lokalnie. Na początku grudnia, kiedy powstawał ten artykuł, pojawiać zaczęły się pierwsze muzyczne podsumowania 2014 r. W setce najlepszych płyt prestiżowego The Quietus znalazła się Zamilska i jej „Untune”. I to nie byle gdzie, bo na 12. miejscu. Tym samym pokonała m.in. Madliba, Andy’ego Stotta, St. Vincent czy Behemotha, który znalazł się dopiero na 88. miejscu. To piękne podsumowanie jej szalonej jak na warunki polskiej muzyki klubowej kariery. Singiel „Quarrell”, od którego wszystko się zaczęło, aktualnie ma na YouTube więcej odtworzeń niż najnowszy „przebój” Haliny Mlynkovej, któremu w radiu przebić jest się łatwiej niż mocarnemu techno Natalii. Swoją muzykę Zamilska przebiła zresztą niejeden mur. Najpierw rozpętała na Facebooku burzę w związku z żenującym podejściem organizatorów festiwali do młodych artystów, a później wprowadziła techno na Open’era. Jest też chyba jedyną artystką, która w jednym roku zagrała na gdyńskim festiwalu i na Unsoundzie. Na Facebooku Zamilska donosi, że kolejne projekty są w drodze, czekamy więc z niecierpliwością na kolejną burzę.

Holly Herndon – pani doktor

Holly Herndon;Zdjęcie: Suzy Poling/materiały prasowe

Holly Herndon;Zdjęcie: Suzy Poling/materiały prasowe

Holly Herndon to typ technologiczny. Pewnie nie obraziłaby się, gdyby nazwać ją geekiem. Muzyką zajmuje się nie tylko od strony praktycznej, lecz także od naukowej – aktualnie robi doktorat z muzyki elektronicznej. Wydała tylko jedną pełnoprawną płytę, mnogością projektów mogłaby natomiast obdzielić kilku wziętych eksperymentatorów. Na zlecenie jednego z producentów samochodów elektrycznych zaprojektowała system dźwiękowej, interaktywnej komunikacji między nimi. Silniki elektryczne nie wydają dźwięków, więc po co zastępować je sztucznie generowanym hałasem, skoro samochody mogłyby ze sobą „porozmawiać”. Z kolei jej pierwszy materiał dźwiękowy zatytułowany „Car” ukazał się na kasecie, a wyprodukowany był tak, aby odpowiednio rezonować w samochodzie. Na debiutanckim albumie „Movement” za pomocą specjalnego języka programowania swój głos uczyniła instrumentem, który później wpisała w struktury techno. Jeśli myślicie, że muzyka Holly jest trochę dziwna, posłuchajcie tego: – W Paryżu pewien artysta wystawiał swojego olbrzymiego robota, a ja napisałam ścieżkę dźwiękową do jego choreografii – on tańczy – a całość skupiona jest wokół Ady Lovelace, kobiety, która jako pierwsza w historii napisała algorytm dla komputera – tak Herndon opisywała jeden ze swoich projektów.

Fatima al Qadiri – córka partyzantów

Fatima Al Qadiri;Zdjęcie:Valeria_Cherchi/materiały prasowe

Fatima Al Qadiri;Zdjęcie:Valeria_Cherchi/materiały prasowe

Fatima urodziła się w Senegalu, więc już na starcie miała trudniej niż reszta opisywanych artystek. Później jednak przeniosła się do Kuwejtu, który w 1990 r. najechał Saddam Husajn. Jej rodzice dołączyli do ruchu oporu, Fatima zmuszona była więc do regularnych przeprowadzek, żyła w ciągłym stresie, a odgłosy wystrzałów i spadających bomb były dla niej codziennością. Aby uciec od tej strasznej rzeczywistości, razem z siostrą zaczęła coraz więcej czasu poświęcać grom wideo, bo tylko trzymając w rękach joystick, miała nad czymkolwiek kontrolę. Wtedy też zaczęła myśleć o tym, aby zająć się muzyką. Jej wydana w 2012 r. epka „Desert Strike” to skrzyżowanie arabskich inspiracji z muzyką z gier komputerowych i sporą dozą nowoczesnych brzmień z rejonów post-dubstepu, trapu czy instrumentalnego hip-hopu. Fatima od dłuższego czasu mieszka w Nowym Jorku, gdzie organizuje wystawy sztuki współczesnej, a także zajmuje się modą, współpracując z licznymi branżowymi tytułami.

Nina Kraviz – skandalistka mimo woli

Nina Kraviz;Zdjęcie;James Loveday/materiały prasowe

Nina Kraviz;Zdjęcie;James Loveday/materiały prasowe

Nina Kraviz wydała dwie płyty, dostała się na Red Bull Music Academy w 2005 r., ostatnio założyła własną wytwórnię, a w Moskwie, gdzie mieszka, gra w klubowym prime time. Poza tym występuje na festiwalach na całym świecie i wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z Lennym Kravitzem. Jednak prawdziwą furorę zrobiła materiałem wideo opublikowanym w 2013 r. w serwisie Resident Advisor. Ekipa wideo pojechała razem z nią w trasę i nagrała kilkunastominutowy reportaż. Problemem okazały się dwie sceny – rozmowa nagrywana w wannie i na plaży, w której Nina pojawia się w bikini (jak to na plaży). Nagle wszyscy zaczęli się na ten temat wypowiadać, wieszcząc upadek obyczajów, sugerując, że to nie wypada tak kobiecie, a w ekstremalnych przypadkach wyzywając Ninę od dziwek. Szczególnie nieprzyjemny okazał się Seth Troxler, który postanowił opowiedzieć, o tym, jak bardzo z Niną się nie lubi. Na szczęście sprawa z czasem ucichła, a Kraviz wydała kolejną płytę oraz założyła wspomnianą wcześniej wytwórnię. Media z kolei skupiły się na jej twórczości.

Ellen Allien – kobieca siła w Berlinie

Ellen Allien;Zdjęcie:Michael Mann/materiały prasowe

Ellen Allien;Zdjęcie:Michael Mann/materiały prasowe

To ona wylansowała Paula Kalkbrennera, Modeselektor, Apparat i wspólne dzieło dwóch ostatnich – projekt Moderat. Zanim jednak zajęła się wydawaniem muzyki, Ellen Allien przede wszystkim skupiała się na własnej twórczości – na początku lat 90. była rezydentką kilku berlińskich klubów (m.in. Tresor czy E-Werk), a poza tym wydawała płyty, na których oscylowała pomiędzy IDM, electro i techno. W 1999 r. założyła wytwórnię BPitch Control, w której przez lata nagrywali wspomniani wyżej artyści, a także Ben Klock, Sascha Funke czy Dillon. Wraz z rozwojem wytwórni sama zaczęła eksperymentować z muzyką, na płytach pojawiły się wokale (jej własne), a ostatnie dokonania bywają od siebie skrajnie różne (popowe „Dust” i eksperymentalne „LISm”). Dziś, wraz z powstawaniem licznych małych wytwórni, jej pozycja nie jest już taka silna, jednak na przełomie wieków to ona rządziła berlińską sceną.

Magda – królowa minimalu z Żywca

Magda;Zdjęcie:materiały prasowe

Magda;Zdjęcie:materiały prasowe

Magdalena Chojnacka to prawdopodobnie najlepszy polski towar eksportowy jeśli chodzi o elektronikę. Urodziła się w Żywcu, jednak w wieku 11 lat wyemigrowała do USA, gdzie w pewnym momencie poznała Richiego Hawtina. Dołączyła do jego wytwórni M_nus, w której wydawała od 1999 r., a z czasem przeniosła się do Berlina, gdzie obwołano ją królową minimal techno. Zjechała cały świat jako support Hawtina, a od dobrych kilku lat sama koncertuje jako headliner. Swój debiutancki album wydała dopiero w 2010 r., jednak wcześnie zdążyła już skompilować własny mix dla londyńskiego klubu Fabric i wspólną kompilację z Hawtinem i Troyem Pierce’em. Aktualnie królowa minimalu skupia się na swoim własnym labelu – Items & Things.

Emika – pani inżynier

Emika;Zdjęcie:Madison/materiały prasowe

Emika;Zdjęcie:Madison/materiały prasowe

Kolejny przykład na to, że podróże kształcą. Ma czeskie pochodzenie, wychowywała się w Anglii, a teraz mieszka w Berlinie. Odebrała klasyczne muzyczne wykształcenie, a poza tym skończyła studia z technologii muzycznej. W związku z tym często sama projektuje lub modyfikuje swój sprzęt, a setup w studiu przy nagrywaniu drugiej płyty porównała do wnętrza łona. Choć jej muzyka bardziej niż ciepło łona przywodzi na myśl raczej zimną i niekochającą matkę. Pod koniec 2009 r. swoją debiutancką epką „Drop the Other” Emika sporo namieszała w zwalniającym już powoli dubstepowym światku. Później współpracowała m.in. z Amonem Tobinem, Pinchem, Kryptic Minds czy Brandt Brauer Frick. Poza tym współpracuje z firmą Native Intruments projektującą sprzęt dla muzyków, a ostatnio otworzyła własną wytwórnię Emika Records.

Mary Anne Hobbs – matka chrzestna dubstepu

Maryanne Hobbs;Zdjęcie:Shaun Bloodworth/materiały prasowe

Maryanne Hobbs;Zdjęcie:Shaun Bloodworth/materiały prasowe

Mary Anne Hobbs nigdy nie wydała własnej płyty, ale gdyby nie ona, historia dubstepu wyglądałaby zupełnie inaczej. W swoich audycjach Breezleblock i Experimental od 2005 roku promowała dubstep i grime, grając wczesne produkcje Skreama, Bengi i innych pionierów głębokich basów. Do historii przeszła audycja Dubstep Warz z 1 stycznia 2006 r. W trakcie dwugodzinnego programu swoje sety zagrali Mala, Vex’d, Skream, Distance, Hatcha i Kode9. Nikt wcześniej nie prezentował w radiu takiej muzyki, a wpływ audycji był tak duży, że co roku w jej rocznicę w portalach zajmujących się muzyką elektroniczną pojawiają się artykuły wspominkowe. Dziś dubstepowi daleko do impetu z 2006 r., Hobbs jednak nadal gra DJ-sety, organizuje sceny na festiwalach i prowadzi wiele programów radiowych w BBC.

 

Tekst: Krzysztof Sokalla

 

Czyli kto rządzi światem? Dziewczyny:


Zobacz też inne wydarzenia

25.04.2015, WARSZAWA, MIŁOŚĆ KREDYTOWA 9, FLIRTINI & RIMMEL GANG: FKJ (LIVE) 10.04.2015, WARSZAWA, HYDROZAGADKA, THE DUMPLINGS 20.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, CLARK – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015