LAIF » RECENZJA: FLORENCE & THE MACHINE – HOW BIG HOW BLUE HOW BEAUTIFUL (UNIVERSAL MUSIC)

RECENZJA: FLORENCE & THE MACHINE – HOW BIG HOW BLUE HOW BEAUTIFUL (UNIVERSAL MUSIC)

florence

✮✮✮✮✮✮✮✮✮☆

Florence Welch do tej pory nie wyglądała na artystkę poturbowaną. Jej muzyka pełna afirmacji życia i – mimo wszystko – patosu budziła skojarzenia z wystrojonymi, nieprzejmującymi się divami popu, które częściej popisują się możliwościami wokalnymi, niż chwytają za serce. Trudy trasy i środowisko muzyczne tak ją jednak zmęczyły, że nagrała album o tęsknocie za normalnością.

Nad produkcją „How Big How Blue How Beautiful” czuwał Markus Dravs, mający na koncie pracę nad „Homogenic” Björk, a także zespołami Coldplay, Arcade Fire i Mumford & Sons. „Czułam, że znaleźliśmy równowagę pomiędzy żywym graniem a elektroniką. Chciałam stworzyć potężne brzmienie, które byłoby jednocześnie delikatne” – wspomina pracę z producentem Welch.

Album dzieli się na trzy części. Pierwsza jest mocna i rockowa – „Ship To Wreck”, brzmieniem przypominający The Cure z czasów „Wish” i singlowy „What Kind Of Man” z potencjałem godnym „Reflektor” Arcade Fire. Druga to welchowe inspiracje „Homogenic” Björk, który uważa za przełomowy w swojej edukacji muzycznej. W efekcie „How Big How Blue How Beautiful” i „Queen Of Peace” wypełniają smyczki, dęciaki, a z drugiej strony rockowe brzmienie i mocno bita perkusja. Jak to udało się połączyć, znaleźć balans między rockiem a orkiestracją? To jest właśnie Markus Dravs.

Część trzecia, ostatnia i najważniejsza – sedno. Pełna emocji i utworów intymnych. To właśnie tutaj Florence opowiada o kulisach wielkiego świata, który ją męczył i spowalniał. Zdaje się o tym mówić w „Various Storms & Saints” i „Long & Lost” – tak prosto i dojrzale jak, nie przymierzając, 66-letnia Stevie Nicks w „You Can’t Fix This”. „Scena to suka. Wyciąga wszystko” – usłyszałem kiedyś od starszej aktorki. Florence nagrała o tym album. Jest świetny. Ona też. Album Roku?

Tekst: Przemek Bollin

Zobacz też inne wydarzenia

10.06.2015, WARSZAWA, MIŁOŚĆ, SLOW MAGIC13.06.2015, WROCŁAW, WOODED FESTIVAL18.06.2015, WARSZAWA, Pardon, To Tu, Jozef van Wissem