LAIF » RECENZJA: MG – MG (Mute)

RECENZJA: MG – MG (Mute)

Layout 1

✮✮✮✮✮✮☆☆☆☆

Kto zetknął się trzy lata temu z inicjałami VCMG ten wie, że za pierwsze odpowiada Vince Clarke, a za drugą parę Martin Gore – obaj związani z Depeche Mode; pierwszy na samym początku, jeszcze przy pracy nad debiutancką płytą, a drugi to sifu kompozycji DM po odejściu Vince’a. Ich wspólna praca zaowocowała rozczarowującym merytorycznie techno, ale Martin chcąc kontynuować solowo-instrumentalną koncepcję, zapoczątkowaną z kumplem, zachował własne inicjały na nowy projekt.

Muzyka, którą stworzył nie jest jednak przeznaczona dla miłośników tej kooperacji, ani tym bardziej dla fanów Depeche Mode. Choć dwie wcześniejsze jego solowe płyty przynosiły piosenki (covery innych wykonawców), to „MG” jest albumem w pełni instrumentalnym, co więcej, niemal pozbawionym bitu perkusyjnego, poza kilkoma wyjątkami.

Gore chciał wykorzystać pomysły, które nagromadziły się przy pracy nad „Delta Machine”, na której to pozwalał sobie na elektroniczne wstępy. Chciał także oddać hołd pionierom elektroniki lat 70. (wsłuchajcie się w arpeggia „Hum”), jak i tym, którzy zapoczątkowali epokę industrialnej elektroniki, odwołując się do Cabaret Voltaire i wczesnych nagrań The Human League („Swanning”, „Spiral”) . I jako swego rodzaju „chylenie czoła” ten album można zaakceptować, gdyż jest raczej zbiorem miniatur, szkiców i prezentacji możliwości modularnego syntezatora, którym Martin jest zafascynowany.

To płyta, która sprawdziłaby się jako oprawa brzmieniowa artystycznej instalacji, mogłaby też posłużyć jako soundtrack do kolejnego filmu Johna Carpentera, słynny reżyser wtedy nie musiałby sam tworzyć dość podobnych dźwięków. Lecz w warunkach domowych będzie nużyć, no chyba, że posłuchamy jej z winyla, wtedy może powalić klarownością i jakością brzmienia.

Tekst: Jarek „Drwal” Drążek

Zobacz też inne wydarzenia

24.04.2015, WARSZAWA, CAFE KULTURALNA, SUPER GIRL & ROMANTIC BOYS I LATAJĄCE PIĘŚCI27.06.2015, Warszawa, Cafe Kulturalna, Crocodiles15.05.2015, WARSZAWA, KURORT NAD WISŁĄ, PAULA & KAROL