LAIF » RECENZJA: Red Axes – Ahuzat Bait (Garzen Records)

RECENZJA: Red Axes – Ahuzat Bait (Garzen Records)

 

12004068_890995647656331_321874023474262807_n

 
 

✮✮✮✮✮✮✮✮✮☆

 
To prawdopodobnie jedno z najciekawszych zjawisk w Izraelu – bardziej fascynujące i intrygujące, niż sam konflikt izraelsko-palestyński na Zachodnim Brzegu i ekscesy Sary Natanyahu razem wzięte – Red Axes, czyli telawiwski duet producencki wraca z nowymi nagraniami.
 
Tym razem całkowicie w innej stylistyce, bo Niv Arzi i Dori Sadownik robią ukłon w stronę swoich lat młodzieńczych i serwują nam pięć nowych numerów, zanurzonych w post-punkowej stylistyce. okraszonych charakterystycznymi dla nich motywami nu-disco. Jak sami piszą na swoim profilu całość została nagrana w języku hebrajskim jako swoisty hold, złożony ich rodzinnemu miastu, a gościnie do każdego utworu zaproszono śmietankę izraelskiej sceny muzycznej – Eylona A. z zespołu The Crotches, prosto z Jerozolimy Asafa Edena, braci Broid, występujących pod szyldem The White Screen oraz last but not least Uriah Klaptera, DJ’a i rezydenta jednego z najgorętszych miejsc w Tel Awiwie, Breakfast Clubu.
 
Ahuzat Bait, bo taki tytuł nosi nowa EP-ka Red Axes to określenie, którego używa się w kontekście 66 rodzin-fundatorów miasta Tel Awiw, w którym to gronie znajdowały się takie znamienite osobistości jak syjonistyczny polityk i pierwszy burmistrz miasta Meir Dizengoff, czołowy przedstawiciel kabały profetycznej i sefardyjskich żydów Abraham ben Szlomo Abulafia wraz z małżonką Rivką czy słynny psychoanalityk Shmuel Idelson. I tak jak oni przyczynili się do powstania „miasta, które nigdy nie zasypia” tak współczesnymi kontynuatorami ich spuścizny jest właśnie duet Red Axes z wydanymi własnym sumptem kompozycjami pod szyldem Garzen Records.
 
Garzen, co w języku hebrajskim oznacza topór, idealnie oddaje charakter nowych dokonań zespołu, bo surowe, taneczne brzmienia, idące w w parze z ostrymi gitarami i industrialnymi bitami to nie tylko ilustracja muzyczna „alternatywnego brudu” Tel Awiwu, ale idealna pozycja dla wiecznie poszukujących melomanów. Nieprzypadkowo duet ten zapracował sobie na miano najbardziej bezkompromisowych i różnorodnych muzycznie projektów, a ich występy na żywo to wspaniale przeżycie na pograniczu ostrego rejwu, a teatralnego spektaklu, o czym mogła przekonać się ostatnio, berlińska publika w Panorama Bar.

 
 

Tekst: Kacper Ponichtera

Zobacz też inne wydarzenia

22-23.06.2015, Poznań, Warszawa, Nothing But Thieves 31.07.2015, Warszawa, Stacja Mercedes, Patrick The Pan 06.05.2015, WARSZAWA, KLUB MIŁOŚĆ KREDYTOWA 9, PORTICO – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015