LAIF » RELACJA: Flow Festival 2015

RELACJA: Flow Festival 2015

 
W festiwalowym wydaniu magazynu LAIF zaprezentowaliśmy Wam przekrój europejskich festiwali muzycznych. A jako że my także lubimy dobre imprezy, zdecydowaliśmy się wziąć udział w kilku z nich osobiście. I w ten oto sposób pojechałem do Helsinek (Finlandia) na FLOW Festival.
 
Tekst i zdjęcia: Martijn Veenman; Tłumaczenie: Marzena Oleander

 

IMG_2614
 
FLOW Festival nie jest kolejnym, zwykłym festiwalem muzycznym. Z jednej strony w tegorocznym line-up’ie znalazły się świetne, popularne składy, np. Major Lazer, Diplo, Beck, Florence + the Machine czy Pet Shop Boys, z drugiej zaś nie zabrakło w nim również bardziej eksperymentalnych projektów i fińskich zespołów zasługujących na odkrycie. Już same nazwy tych składów budzą ciekawość. Bo co myśleć o takim „Have You Ever Seen The Jane Fonda Aerobic VHS?’?
 
Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.41.50
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.42.06

 

 

FLOW Festival od strony wizualnej wyróżniał się typowo fińskimi dekoracjami z materiałów marki Marimekko i wykorzystaniem designerskich puf firmy Fatboy, w strefie relaksu pomiędzy scenami. Poza muzyką na festiwalu znalazło się też miejsce dla wschodzących twórców sztuki współczesnej. Tegoroczna wystawa zawierała np. parę sztucznych pośladków reagujących na dźwięk oklasków oraz instalację prezentującą dźwięk błony fotograficznej.

 
Ważnym aspektem FLOW jest prowadzenie go w sposób jak najbardziej przyjazny dla środowiska. W tym wypadku nie chodzi tylko o recykling resztek i śmieci, ale również system depozytowy przy kupnie piwa i butelek z napojami gazowanymi czy bezpłatny autobus napędzany bio-dieslem pozyskanym z odnawialnych surowców, łączący centrum miasta festiwalem.
 
 

IMG_2773
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.54.21
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.37.33
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.37.25
 

Festiwal mial udany start dzięki występowi szwedki Elliphant, która szybko wprawiła tłum w ruch. Najnowszy singiel artystki “Love me Badder”, szczególnie gęsto emitowany w fińskich radiostacjach, okazał się główną atrakcją jej set’u. Chwilę później na głównej scenie festiwalu pojawił się popularny producent Nile Rodgers ze swoim składem Chic i porwal publikę do świata disco-popu. Legendarne utwory, takie jak “We Are Family” (Sister Sledge) i “Let’s Dance” (David Bowie) wprawiły zebranych ludzi w radosny i taneczny nastrój. Najnowszy hit “Get Lucky” powstały w kolaboracji z Daft Punk, został tym razem przefiltrowany przez stylistykę zespołu Chic. Tempo utworu po tym zabiegu przybrało wprawdzie mniej taneczną formę, ale publiczność i tak była zachwycona. Pierwsza noc zakończyła się prawdziwą eksplozją – scenę przejął Major Lazer. Wybuchy konfetti, olbrzymie videoprojekcje, DJ Diplo biegający po publiczności w gigantycznej dmuchanej kuli oraz gościnny występ Elliphant zamknęły piątkowe show.
 

IMG_2809
 

IMG_2720
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.35.12
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.38.13
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.35.38
 

Zrzut ekranu 2015-10-08 o 16.35.32
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.54.36

 
FLOW wystartował ponownie w sobotę około godziny 14:00 razem z dźwiękami fińskich DJ-ów, dobiegającymi z przytulnego festiwalowego ogródka. Krótko po tym fińskie lato ożyło ponownie przy muzyce LCMDF i French Films. Szkocka grupa Belle and Sebastian rozpoczęła wieczór swoim twee-popowym brzmieniem na głównej scenie festiwalu, ale to wyczekiwana Róisín Murphy wzbudziła największy entuzjazm publiczności. Jej wokal, częste zmiany kostiumów czy nawet sposób użycia rekwizytów były niezrównane i nie nużyły ani sekundy. Chwilę po zachodzie słońca Pet Shop Boys zaczęli swój występ utworem “Axis”. Podczas 75 minut koncertu zagrali wiele hitów ze swoich 30 lat w świecie elektropopu – od “West End Girls” do “Go West”. Było to święto znajomych dźwięków i (nie)typowych scenicznych metamorfoz.
 
Po północy znów przyszedł czas, żeby wyjąć okulary przeciwsłoneczne bo na scenę wkroczył Tiga. Jego świetny set skończył się jednak przedwcześnie, jeszcze w trakcie trwania bisu, z uwagi na trudności techniczne.

 
Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.57.06
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.58.30

 
IMG_2653  
 

IMG_2658

 
Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.59.48
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.59.59

 
Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.59.21
 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.59.32

 
W niedzielę drzwi festiwalu otworzyły sie ponownie chwile po 14. Tym razem nie tylko dla posiadaczy biletów ale i dla dzieci – FLOW w przyfestiwalowym ogódku zorganizował Family Sunday. Rodzice z dziećmi mogli spędzać tam wspólnie czas uczestnicząc w warsztatach, słuchając muzyki czy oglądając cyrkowe sztuczki. Niedzielny line-up otworzył norweski skład Kakkmaddafakka, prezentując świeże i energetyczne brzmienia i jednocześnie ewidentnie flirtując z żeńską częścią widowni. Najlepsze wykony tego dnia miały jednak dopiero nadejść. Moim osobistym faworytem było fińskie K-X-P, które zaserwowało godzinny set eklektycznego, psychodelicznego krautrocka. Przebrani w habity wyglądali co prawda odrobinę złowrogo ale występ był świetny.

 
IMG_2597

 

IMG_2604

 
Rozkoszą zarówno od strony muzycznej jak i wizualnej był występ rosyjskiej DJ-ki Niny Kraviz i norweskiego Todd Terje & The Olsens. Szwedzkie Tove Lo za to przyciągnęło tpod scenę tak dużo ludzi, że spory tłum musiał stać poza koncertowym namiotem. Na mocne zakończenie FLOW wybrał Florence + The Machine. Jej performance, będący zarazem finałem jej trasy koncertowej, był energiczny i pobudzający. Doskonałe zakończenie dobrego festiwalu.

 

IMG_2553
 

IMG_2554

 

IMG_2565
 

IMG_2579

 

IMG_2559

 

FLOW Festival był przyjemnym i fascynującym, 3-dniowym doświadczeniem. Bilety na tegoroczną edycję szybko zostały wyprzedane, ściągając do niesamowitego starego industrialnego obszaru Suvilahti, położonego niedaleko dzielnicy Kallio, ponad 23 tysiące osób. Szczególnie podczas występów headlinerów na głównej scenie widoczne było, że publiczność zapełniała prawie do granic możliwości teren festiwalu. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że to właśnie Finowie są autorami sformułowania “go with the flow” – tłum sprawiał wrażenie przepływającego spod jednej sceny pod drugą. Muszę przyznać, że mnie ten ścisk chwilami przeszkadzał – nie zawsze miałem więc ochotę podążać z tym prądem.
 
Jako festiwal próbujący być jak najbardziej przyjaznym dla środowiska, Flow zadbał o to, żeby i jedzenie było przygotowywane w tym duchu. Przeprowadzono też konkurs na najlepsze danie. Miałem szanse spróbować wielu, w tym jednego autorstwa Richarda McCormicksa, które było zdecydowanie najlepsze.

 
Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.57.20

 

Zrzut ekranu 2015-10-09 o 13.57.55

 

IMG_2637

 
FLOW jest fantastycznym festiwalem ze świetną muzyką, jedzeniem i atmosferą. Jedynym prawdziwym minusem jest jego lokacja – jako że odbywa się w Finlandii ceny za żywność i napoje są dla nas ponad normę. Woda na szczęście jest za darmo.
 
Obecne umiejscowienie festivalu jest doskonałe (blisko miasta, łatwo dostępne komunikacją miejską, rowerem lub piechotą), ale nie wiadomo czy za 3 lata teren nadal będzie dostępny dla organizatorów ze względu na projekt developerski, którego realizację zaplanowano na rok 2018. Tak więc tym bardziej warto udać się na FLOW Festival w latach 2016 i 2017 aby zdążyć poczuć jego nietypową, industrialną atmosferę.
 
W 2015 roku FLOW Festival postanowił rozprzestrzenić swój flow. Pierwsza jego edycja poza granicami Finlandii miała miejsce w Ljublianie w Słowenii. Przy wielkim sukcesie jakim się okazała i gorących recenzjach, bardzo prawdopodobne, że powróci tam również w przyszłym roku. Kolejny FLOW wart zaliczenia!

 

 
 

 
Wszystkie zdjęcia zostały wykonane aparatem Olympus OM- D EM-1 z obiektywem 12-40 mm 2.8 PRO.
 

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

In the 100th printed festival issue of LAIF magazine we suggested a variety of festivals all over Europe. As we like to party as well we decided to experience a couple of them ourselves. And so I traveled to Helsinki Finland to experience FLOW Festival!
 
Flow Festival is not just another ordinary music festival. Surely the line-up includes many great bands like for instance Major Lazer, Diplo, Beck, Florence + the Machine and Pet Shop Boys during this years festival. The line-up also includes a variety of more experimental musical projects ans naturally many Finnish bands which are definitely worth discovering. Just the names of the band could make you curious. What to think of ‘Have You Ever Seen The Jane Finda Aerobic VHS?’. Another aspect of FLOW is the decoration which is typically Finnish with curtains from Marimekko and Fatboy’s for a relaxing sit inbetween performances. Apart from music there is also room for upcoming contemporary art-makers. This years art-exhibition included for instance a pair of artificial buttocks reacting on the sound of clapping and an installation to present the sound of photographic film.
 
An important aspect of FLOW is the effort of making the festival as sustainable as possible. Not just recycling the left-overs and garbage, a deposit-system for beer and soda bottles but also a free shuttle bus. A bus fueled by bio-diesel made from renewable feedstock, connecting the city to the festival.
The festival got a flying start on friday with performances by the Swedish Elliphant who got the crowd in motion. Especially her latest single ‘Love me Badder’ got a lot of airplay in Finland and was probably the highlight of her set. On the main stage of the festival soon after the wellknown producer Nile Rodgers took the crowd into a discopop adventure with his band Chic. Many epic tunes like ‘We Are Family’ (Sister Sledge) and ‘Let’s Dance’ (David Bowie) got the spectators in a happy and dancing mood. The most recent hit and collaboration with Daft Punk ‘Get Lucky’ got a special Chic-treatment. Although less up-tempo the crowd loved it. The first night came to an end with a blast as Major Lazer took over the stage. Confetti bombs, huge videoprojections, dj Diplo in a huge hamster ball running over the crowd and a guest-appearance of Elliphant completed the party.

 

FLOW returned on saturday around 2 o’clock in the afternoon with the tunes of Finnish dj’s in the cosy backyard of the festival. Soon after the Finnish summer came to life with music from LCMDF and French Films. The Scottish band Belle and Sebastian started the evening with its “twee pop” on the main stage but the excitement really came with Róisín Murphy. Her frequent costume changes, use of probs and vocals were unparalleled and didn’t bore a second. Just after sunset Pet Shop Boys started off their performance with ‘Axis’. Within 75 minutes they played many highlights of their 30 years in electropop. From ‘West End Girls’ to ‘Go West’. A feast of recognition with many (a)typical PSB-costume changes. After midnight it was time to get out the sunglasses again as Tiga took over the stage. A great set only to be coming to an end early due to technical difficulties during the encore.

 

Just after 2pm sunday afternoon the doors to the festival opened again. Not just for ticketholders but also for their kids as Flow also provided a Family Sunday at the Backyard where parents and their kids were entertained with music, circus and workshops. Soon after also the music program started. Norwegian Kakkmaddafakka played a fresh and energetic gig while flirting with the female Finnish audience. Best performances of the sunday still had to start. For instance my personal favorite, the Finnish K-X-P, whom played a none hour set of ecclectic psychedelic krautrock. Dressed up in habits their performance looked a bit sinister but really amazing. To get all cheered up again the DJ-set by Russian Nina Kraviz and Norwegian Todd Terje & The Olsens were a pleasure to listen to and see. Swedish Tove Lo attracted so much audience the tent she was playing was too small as almost half of the audience were standing outside. As festivals also have an ending FLOW had the luck of programming Florence + The Machine. Her performance, which was actually also the end of her current tour, was energetic, uplifting and a great finale of a great festival.
Flow Festival was a fascinating and exhilarating 3-day experience. This years edition completely sold-out and attracted 23.000 visitors to the amazing old industrial Suvilahti-area near the Kallio neighborhood. Especially during the performances of the headliners on the main stage it became apparent the maximum capacity of the area was almost reached. Standing close together and enjoying the music the audience still had the time of their live. It wouldn’t surprise me if the Finnish people invented the term “go with the Flow” as the crowd almost seem to flow from one stage to the other. For me it was at times a bit too crowded as I didn’t always wanted to follow the same flow. Being a sustainable festival it also meant the food had to be as sustainable as possible. They even had a contest for the best meal served. I had the opportunity to enjoy several including the one by Richard McCormicks which really was the best. FLOW festival in general is a fabulous festival with great music, food and atmosphere. The only real downside of the festival is it’s location. Being a festival in Finland the prices for food and drinks are above average. But the water is free.
 
Although the current location of the festival is perfect (it is near the city and easily accessible by public transport, bike or even on foot) the location of FLOW 2018 is uncertain as the area is part of a development-project in about 2 years. To experience FLOW in its current exciting and industrial atmosphere it might be worthwhile going there in 2016.. or 2017.
 
In 2015 FLOW Festival decided to spread the joy of Flow. The first edition of FLOW Festival outside of Finland took place in Ljubljana, Slovenia. With a succesful first edition with raving reviews it is likely the festival will return in Ljubljana next year again. Another FLOW you might want to check out as well!

Zobacz też inne wydarzenia

20.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, CLARK – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015 08.05.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, HVOB 25.04.2014, WARSZAWA, CAFE KULTURALNA, KRÓL