LAIF » RELACJA: Koncert Portico, Miłość Kredytowa 9, Warszawa, 6.05

RELACJA: Koncert Portico, Miłość Kredytowa 9, Warszawa, 6.05

Organizatorzy festiwalu Tauron Nowa Muzyka już od jakiegoś czasu rozpieszczają nas powtórkami lub prologami do właściwego wydarzenia zapraszając na koncerty w polskich miastach artystów ze swojej potężnej listy kontaktów. Tym razem padło na londyńczyków z Portico, którzy po zmianie nazwy, stylu muzycznego i ograniczeniu składu właśnie szturmują rynek romantycznej, oszczędnej elektroniki za pomocą albumu „Living Fields”. Pozostaje pogratulować wyczucia czasu i popytu i przejść do tego co najważniejsze – czyli muzyki.

P 06

W przestrzeni koncertowej warszawskiej Miłości trio zaprezentowało się z pomocą wokalisty, który na płycie pojawia się kilka razy, rudowłosego Jono McCleery. Po transowym, chociaż nieco przydługim intro muzycy bez ceregieli przeszli do tytułowego „Living Fields”, w którym przysłowiowe pierwsze skrzypce zagrał zaskakujący duet przepuszczonego przez harmonizer, delikatnego wokalu i masywnych uderzeń perkusji Duncana Bellamy, wstrząsających niskotonowymi głośnikami. Warto wspomnieć, że cała czwórka muzyków, oświetlona zsynchronizowanymi z utworami światłami i kompletnie skupiona na swojej muzyce, grała w stu procentach na żywo, bez pomocy zgranych wcześniej ścieżek. Nie obyło się oczywiście bez wpadek, co przy takiej formule koncertu jest nieuniknione, ale one tym bardziej uwypukliły klasę zespołu. Gdy w kolejnym „101” nie zadziałał komputerowy syntezator podłączony do klawiatury, śpiewający basista Milo Fitzpatrick bez mrugnięcia okiem zapełnił powstałą lukę solówką na swoim instrumencie. W takich momentach słychać było jazzowe korzenie zespołu, aczkolwiek panowie nie pozwalali sobie na nie zbyt często. Ku mojemu zadowoleniu, brnąc dalej w materiał z płyty zrobili oni skok w bok, grając świetny bonusowy utwór „Into A Vision”, napisany wspólnie z McCleery’m. Eleganckie, minimalistyczne brzmienia płynące ze sterowanego padami automatu Machinedrum brzmiały krystalicznie czysto, pozostawiając jednocześnie wokalistom i obsługującemu klawisze Jackowi Wyllie dużo przestrzeni do popisu.

P 01

Na osobną pochwałę zasługuje właśnie pan McCleery, który oprócz napisanych przez siebie partii wyśpiewywał też te pierwotnie wykonywane przez Joe Newmana z alt-J, nie próbując przy tym podrabiać jego charakterystycznej maniery. Podobnie miała się rzecz ze śpiewanym w oryginale przez Jamie Woon’a „Memory Of Newness”. Nie zabrakło oczywiście utworu, który przyciągnął do zespołu chyba najwięcej nowej publiki, czyli pięknego, rzewnego „Bright Luck”. Rozimprowizowana i rozbudowana o wciągającą końcówkę wersja utworu porwała całą publikę, a basista i wokalista przeplatali się partiami wokalnymi, spotykając się miejscami w zachwycających harmoniach. 

P 04

Po kolejnym kawałku zapowiedziany został jednak ostatni utwór tego wieczoru, balladowy „Brittle”. Pech chyba nie opuszczał zespołu, jako że przesiąściu się Fitzpatricka z basu na klawisz towarzyszyła kilkuminutowa przerwa techniczna, ponieważ jego klawiatura sterująca zdawała się nie wysyłać sygnału do komputera. Po chwili udało się jednak opanować sytuację i wybrzmiał ostatni numer. Nie wiem, czy publika była tak onieśmielona koncertem, czy wszyscy uznali, że został on pomyślany jako forma zamknięta, ale nikt nie przeciągnął końcowych oklasków nawet na tyle długo, żeby muzycy mogli zastanowić się nad bisem. Prawda jest taka, że mimo niezbyt rozbudowanej listy utworów występ był tak hipnotyczny i dopracowany, że przez jakiś czas ciężko było się otrząsnąć z wrażenia, jakie pozostawiło po sobie Portico. Tym bardziej, że na chętnych do pogaduszek muzycy czekali na patio przy barze, a później nawet część z nich wyruszyła dalej w środową, warszawską noc.

p 09

p 10

P 07

P 02

Zdjęcia: Krzysztof Plebankiewicz

Tekst: Kajetan Łukomski (Avtomat)

Zobacz też inne wydarzenia

20.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, CLARK – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015 18.06.2015, WARSZAWA, Pardon, To Tu, Jozef van Wissem 18.05.2015, Warszawa, Klub Pardon, To Tu, Glissando #26 Soundscape Spotkanie + Kocert Duy Geborg