LAIF » RELACJA: Tallinn Music Week: „Po kolacji zapraszamy na DJ set prezydenta Estonii”.

RELACJA: Tallinn Music Week: „Po kolacji zapraszamy na DJ set prezydenta Estonii”.

 
Nigdy nie byłam fanką masowych festiwali muzycznych. Ulubionego „komercyjnego” wykonawcy wolę posłuchać w domu na słuchawkach. Uniknę w ten sposób: podeptanych kaloszy, zalania rozwodnionym piwem, chwiania się na palcach, żeby zobaczyć ilu zmarszczek dorobił się mój idol w ciągu ostatnich lat czy rozczarowania, że brzmi gorzej niż na płycie. 
 
Tallinn Music Week to jeden z festiwali, który przyjął moją ulubioną festiwalową formułę showcase’u, czyli przeglądu muzyki. Dla niewtajemniczonych festiwal showcase’owy to w skrócie: odkrywanie wykonawców w rekordowej ilości (w tym roku podczas TMW wystąpiło ich ponad 250), koncerty w różnych ciekawych lokalizacjach (m.in. sklepach, kościołach, muzeach), inspirujące wydarzenia okołomuzyczne dziejące się wokół samego festiwalu, takie jak konferencje, wystawy, warsztaty. Oraz wiele innych niespodzianek, które może zagwarantować dokładnie przeczytany program wydarzenia.
 

Zdjęcia i tekst: Milena Fik

 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.54.08

Scena Flow


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.51.57

Kino Sõprus

 
Na TMW nie ma headlinera, każdy artysta traktowany jest jednakowo. Lokalne gwiazdy takie jak Maarja Nuut czy K-X-P – skandynawscy celebryci w kapturach, w programie festiwalu zaznaczeni się małą gwiazdką, która oznacza rekomendowane przez organizatorów występy. Artyści nie muszą się zatem przejmować wielkością nagłówków na plakatach, pozostaje im jedynie poddanie się ocenie delegatów. Polska artystka Soniamiki, która jako jedna z dziewięciu polskich muzyków została wybrana, aby uczestniczyć w festiwalu, podzieliła moją opinię, że showcase’y są wyzwaniem dla artystów, którzy z opanowaniem muszą oglądać przemieszczających się między koncertami dziennikarzy muzycznych. Showcase przez swój rozbudowany repertuar rzadko kiedy daje możliwość zatrzymania się na występie dłużej niż 20 minut. Jeżeli delegat zostaje na całym 45-minutowym koncercie oznacza to, że prawdopodobnie wspomni o tym w swojej relacji.
 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.08.01

Tallinn z dachu hotelu Nordic Forum


 
Do Tallinna przyleciałam w czwartek wieczorem. TMW trwał już od poniedziałku. W drodze do hotelu czuć było symbiozę miasta z festiwalem: ulice obklejone plakatami, ożywiona atmosfera, czy nadgarstki przechodniów ozdobione kolorowymi opaskami festiwalowymi. Przed uroczystym otwarciem TMW postanowiłam przetestować jedną z polecanych przez organizatorów restauracji specjalizującą się w kuchni regionalnej. Na czas trwania festiwalu klimatyczne knajpki w Tallinnie przygotowują specjalne menu festiwalowe. Wiele restauracji znajdujących się w progamie oferuje zniżkę dla uczestników wydarzenia. Warto jednak pamiętać o wcześniejszym zarezerwowaniu stolika, jeżeli nie chcecie robić ekspresowego obchodu po wszystkich modnych miejsach w okolicy, aby na koniec zjeść zupę pho.
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.55.07

Kultuurikatel


 
Po szybkim mniej lub bardziej zaplanowanym zwiedzaniu okolicy, w Kultuurikatel – lokalizacji, która okazała się odnowioną, przystosowaną do organizacji koncertów fabryką z czerwonej cegły, rozpoczęło się oficjalne opening party. Festiwal otworzyła grupa I Wear Experiment, grająca w klimacie cinematic-pop, określana jako objawienie estońskiej sceny muzycznej. Podobnie jak nadbałtycki odpowiednik Jamie’ego XX – NOËP, który wystąpił zaraz po nich. W tym samym czasie na równoległej scenie grał psychodeliczny fiński skład K-X-P, który sam siebie określa jako anty-zespół, co w niczym nie przeszkadzało pogującej publice. W międzyczasie po raz pierwszy udało mi się zobaczyć koncert kultowej brytyjskiej formacji The Membranes wzbogacony o głosy chórzystek z estońskiego chóru Chamber Choir Sireen. Co ciekawe, pomysł połączenia post-punkowej grupy z anielskim wokalem dziewczyn zrodził się podczas zeszłorocznego TMW, kiedy to frontman i wokalista zespołu John Robb po raz pierwszy zachwycił się ich oryginalnym brzmieniem.

 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.51.22

Chamber Choir Sireen


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.55.22

NOËP


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.56.32

K-X-P


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.59.38

The Membranes


 
W piątek głównym punktem festiwalu Tallin Music Week było jednodniowe forum”Creativity For Change”. Wykłady poruszały aktualny temat problemów migracyjnych, wolności słowa, ochrony środowiska czy społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. Kluczem wszystkich paneli dyskusyjnych „Creativity For Change” było znalezienie rozwiązania w jaki sposób kreatywność może wpłynąć na pozytywną zmianę społeczną. W wykładach wzięli udział specjaliści z branży artystycznej, biznesowej, sektora edukacji, nauki, technologii, a także politycy z ponad trzydziestu krajów. Przemowa prezydenta Estonii Toomasa Hendrika Ilves „Jesteśmy zaniepokojeni i musimy domagać się rozwiązań, pamiętajcie że wszystko zależy od was (…)” była dla mnie szczególnie poruszająca ze względu na obecne problemy wolnościowe w Polsce. Czy można zazdrościć komuś prezydenta? Ja zaczęłam po powrocie z Tallinna.
 
Zrzut ekranu 2016-04-01 o 20.36.11

Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves


 
Po uroczystej kolacji, na zakończenie forum prezydent zaprezentował publiczności autorski DJ set, który stworzył razem ze swoim ochroniarzem, który po godzinach pracuje jako DJ Drummie. Nie wierzycie? Publikujemy zdjęcie jako dowód. Występ Toomasa Hendrika Ilvesa był pierwszą prezentacją na żywo kompilacji utworów z jego nadchodzącej płyty pt. „Teenage Wasteland – 16 Early Fave Raves of the President”. Album składa się z 16 piosenek, które w latach 1963-1978 odegrały szczególną rolę w życiu prezydenta podczas jego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Na składance znajdziemy m.in. „Rock’n’roll” Velvet Underground, „Panic in Detroit” Davida Bowie, „It’s My Party” Lesley Gore czy moje ulubione „Where Do You Go (My Lovely)” Petera Sarstedta. Cały dochód ze sprzedaży albumu zostanie przeznaczony na pomoc dzieciom z fundacji „My Dream Day”. Kultowe piosenki i zabawne komentarze prezydenta w przerwach między kawałkami wprawiły wszytskich w wyśmietnity nastrój. Resztę piątkowego wieczoru spędziłam na przeglądzie fińskiego festiwalu Flow. Średnia wieku nie przewyższała tam 20 lat, a surowa przestrzeń, wspomnianej przeze mnie wcześniej fabryki, tym razem została udekorowana neonowymi wizualizacjami, kulami dyskotekowymi i balonami. Showcase rozpoczęła Katerina, młoda producentka i DJ-ka z Helsinek, która jakiś czas temu stworzyła mix dla platformy Nordic Playlist, jej setu możecie posłuchać tutaj.
Sobotni wieczór spędziłam czekając na występ Jaakko Eino Kalevi, nie widziałam go nigdy na żywo, a po przesłuchaniu dream popowych kawałków wyobrażałam sobie jego senny głos rozbrzmiewający w kameralnej przestrzeni jednej z sal koncertowych. Rozwiewając moje romantyczne wyobrażenia, Jaakko dał energetyczny występ w powiększonym składzie, co poderwało do tańca tłum nastolatków.
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.53.13
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.53.25
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.53.37

Jaakko Eino Kalevi


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.53.52

 

Z fińskiej szkoły podstawowej przeniosłam się na Bass Music Showcase w klimatycznej piwnicy w drugiej części Tallinna. W MIMStuudio swój występ prezentował polski muzyk Hatti Vatti – Piotr Kaliński, który na TMW przyjechał jako jeden z artystów reprezentowanych przez polską agencję muzyczną Chimes. Piwnica studia rozbrzmiewała silnym bassem charakterystycznym dla Hatti Vatti, a najlepszym recenzentem koncertu była założycielka TMW Helen Sildna stojąca w pierwszym rzędzie i kołysząca się do polskiego hip-hopu z potężnym bassem w tle.
 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.52.16

Hatti Vatti


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 12.53.00
 
Sobotę zaczęłam od kolejnego inspirującego wykładu prowadzonego m.in. przez Magdalenę Jensen z agencji Chimes, pt. „Inspirational stories from entrepreneurs: women with vision”. Panel prowadzony przez cztery dziewczyny, które zdecydowały się spełnić swoje marzenia i pracować na siebie i dla siebie. Jest jedno motto, które bardzo utkwiło mi w pamięci i będę je powtarzać wszystkim moim znajomym podczas ich kryzysów zawodowych. Były to słowa wypowiedziane przez Brigid Walsh – dyrektor komunikacji w amerykańskim magazynie Vogue – „Jedyną osobą, jaka możecie cię zatrzymać przed osiągnięciem sukcesu, jesteś ty sam”.
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.17.29

Dyskusja „Inspirational stories from entrepreneurs: women with vision”


 
Popołudniu wzięłam udział w oprowadzaniu po robotniczej częsci Tallinna, nad samym morzem Bałtyckim. Dzielnica Kopli liinid w przeszłości uznawana była za najbardziej niebezpieczną część miasta. Nasza przewodniczka zafascynowana mroczną historią Kopli- sama mieszka tam od kilku lat, opowiadała nam o przerażeniu z jakim spotyka się gdy podaje swój adres taksówkarzowi. Historyczne Kopli jest teraz zajezdnią tramwajową, a także cmentarzem opuszczonych budynków i ostoją dla artystów. Znajduje się tam Signature House z niesamowitą aurą wiejskiego domku w połączeniu z klimatem dworku. W przytulnej przestrzeni sali koncertowej Signature House otulonej zapachem kawy parzonej w kawiarni obok, można było porozmawiać z artystami grającymi tam w ciągu dnia, m.in. norweskim duetem Sturle Dagsland.
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.19.07

Kopli liinid

 

Zrzut ekranu 2016-04-02 o 18.28.49

 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.19.17
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.19.54
 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.20.11

Sturle Dagsland


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.20.35

Signature House


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.25.00

 

Wieczór zaplanowałam w przestrzeni teatru Soprus, gdzie czekałam na koncert polskiej artystki Soniamiki. Zosia Mikuckawystąpiła na scenie kina w towarzystwie cekinowego delfina. Sama komponuje, gra na gitarze, miksuje, robi wizualizacje i kostiumy do swoich teledysków. Na scenie TMW zagrała kawałki ze swojej najnowszej płyty „Federico”, która jest inspirowana jej ulubionym reżyserem Frederico Fellinim. Sama Soniamiki na scenie wyglądała jak jedna z bohaterek filmów włoskiego reżysera. Jej surowe elektroniczne brzmienie przypomniało mi elektro-clashowy dziewczyński zespół Client, który również wyznawał formułę DIY.
 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.06.17
 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.06.28

Soniamiki


 
Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.06.39

 

Jeden z afterów na zamknięcie festiwalu został zaplanowany w bajkowej przestrzeni Seaplane Harbour, które w ciągu dnia funkcjonuje jako Muzeum Historii Marynarstwa. W błękitnym świetle hali, słuchając showcase’u muzyki elektronicznej, mogliśmy oglądać samoloty, łodzie podwodne, a nawet bomby, które wyglądały jakby wyjęte z wystawy w MoMa. Zagrali tam rosyjscy artyści Pixelord i Moa Pillar, a takż polski producent Matat Professionals – projekt Adama Brockiego. Spektakularna sceneria Seaplane Harbour była idealnym zakończeniem festiwalu.
 

 
Wybierając się na festiwal showcase’owy powinniście przygotować się na to, że będziecie zmęczeni karabinową prędkością doznań jakie wam oferuje, ale pod koniec dnia pójdziecie spać konstruktywnie wyczerpani. Żaden inny festiwal nie da wam możliwości tańczenia obok łodzi podwodnej. Zapadając w głęboki sen z trzydziestoma wykonawcami szumiącymi w uszach i kolorowymi obrazami przewijającymi się jak trailer filmu sensacyjnego, będziecie mogli stwierdzić – to był jednen z najlepszych festiwali w moim życiu. Niech żyją showcase’y!
 

Zrzut ekranu 2016-04-13 o 13.06.58

I Wear Experiment


 
A oto lista estońskich artystów, których powinniście poznać: Faun Racket, She Bit Her Lip, Avarus Ensemble, I Wear Experiment, Maarja Nuut.

Zobacz też inne wydarzenia

11.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, TELEFON TEL AVIV DJ SET16.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, MARY KOMASA21.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, JUNGLE