Z okazji ponownego zaproszenia na LAIFową składankę postanowiliśmy nie
ograniczać się do znanych pseudonimów i zaprosić do zabawy ich młodszych
(przynajmniej stażem) kolegów. Co ich łączy? Entuzjazm, z jakim wchodzą do
swoich (w większości domowych) studyjek i poświęcają się dłubaniu przy
dźwiękach. A różni? Wszystko inne.
Być może lutowy
Pink Kong jest bardziej eklektyczny niż ten, który mogliście
znaleźć w magazynie półtora roku temu. Ale gwarantuję, że nasz kociołek da
się zjeść ...
27 Styczeń 2010 | Dodany do
Fundata,
Informer |
Czytaj Więcej »