<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>laif &#187; Universal</title>
	<atom:link href="http://laif.pl/tag/universal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://laif.pl</link>
	<description>magazyn laif</description>
	<lastBuildDate>Mon, 05 Jul 2010 13:42:41 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Caetano Veloso &#8211; &#8220;Zii e Zie&#8221;</title>
		<link>http://laif.pl/caetano-veloso-zii-e-zie-laif-70/</link>
		<comments>http://laif.pl/caetano-veloso-zii-e-zie-laif-70/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 22:10:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Lubiatowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pop]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Avant-pop]]></category>
		<category><![CDATA[Caetano Veloso]]></category>
		<category><![CDATA[Universal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://laif.pl/caetano-veloso-zii-e-zie-laif-70/</guid>
		<description><![CDATA[
Caetano Veloso 
&#8220;Zii e Zie&#8221; 
Universal 
avant-pop 
Veloso, który na muzycznej scenie rządzi już niemal pół wieku, zamiast rozkoszować się urokami spokojnej emerytury, najwyraźniej poza muzyką nie widzi sensu życia. &#8220;Śpiewać to więcej, niż pamiętać&#8221; &#8211; mawia. I całe szczęście, bo nie znam słabego albumu legendy ruchu tropicalia. Rówieśnik Lou Reeda tym razem w fascynujący [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://laif.pl/wp-content/uploads/2009/09/caetano_web.jpg"><img src="http://laif.pl/wp-content/uploads/2009/09/caetano_web.jpg" alt="caetano_web" title="caetano_web" width="200" height="200" class="alignright size-full wp-image-521" /></a><br />
<strong><a href="http://www.caetanoveloso.com.br/">Caetano Veloso</a> <br />
&#8220;Zii e Zie&#8221;</strong> <br />
Universal <br />
avant-pop </p>
<p>Veloso, który na muzycznej scenie rządzi już niemal pół wieku, zamiast rozkoszować się urokami spokojnej emerytury, najwyraźniej poza muzyką nie widzi sensu życia. &#8220;Śpiewać to więcej, niż pamiętać&#8221; &#8211; mawia. I całe szczęście, bo nie znam słabego albumu legendy ruchu tropicalia. Rówieśnik Lou Reeda tym razem w fascynujący sposób wykorzystuje ekonomię avant-rockowego kwartetu. To skromna i pozornie mało spektakularna płyta &#8211; choć głos i gitara Velosa gwarantują efekt mocniejszy niż większość bombastycznych produkcji nowego rocka. Przeważnie Veloso czaruje akustycznymi barwami i kruchą melodyką, choć czasem potrafi też porazić prądem. Nie gorzej niż zaprzyjaźniony z nim Arto Lindsay w czasach DNA. Caetano jednak oszczędniej dawkuje emocje, a jego zespół buja w niespiesznych i minimalnych, funkowych lub jamajskich rytmach. W gitarowym frazowaniu Velosa wciąż słychać też spuściznę największego mistrza bossa novy &#8211; Joao Gilberta. Tacy The Whitest Boy Alive mogliby u niego uczyć się sztuki nieostentacyjnej popowej magii. Z wirtuozerską swobodą Garinchy, precyzją Kaki i dziecięcym wdziękiem Bebeto stary mistrz ogrywa większość młodych gitarowych teamów.</p>
<p><em>Łukasz Lubiatowski</em></p>
<p><em>Recenzja pochodzi z <a href="http://laif.pl/laif-ix-2009/"title="" >wrześniowego numeru LAIF</a>, 2009</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://laif.pl/caetano-veloso-zii-e-zie-laif-70/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kardinal Offishall &#8211; &#8220;Not 4 Sale&#8221;</title>
		<link>http://laif.pl/kardinal-offishall-not-4-sale/</link>
		<comments>http://laif.pl/kardinal-offishall-not-4-sale/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 12:03:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pop]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dancehall]]></category>
		<category><![CDATA[Estelle]]></category>
		<category><![CDATA[J'Davey]]></category>
		<category><![CDATA[Kardinal Offishall]]></category>
		<category><![CDATA[Konlive]]></category>
		<category><![CDATA[Rihanna]]></category>
		<category><![CDATA[T-Pain]]></category>
		<category><![CDATA[Universal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://laif.pl/kardinal-offishall-not-4-sale/</guid>
		<description><![CDATA[
Kardinal Offishall
&#8220;Not 4 Sale&#8221;
Konlive/Universal Records
ragga pop
Oto płyta, która tylko prosi się o wysmaganie. No bo przecież coś, nad czym czuwał Akon, nie może podobać się recenzentowi i czytelnikom LAIF-a, ale wracając do tradycji chwalenia rozrywki masowej na dobrym poziomie (tu odsyłam do recenzji Ushera), przedstawiam najnowszy album popularnego ostatnio jamajskiego nawijacza. No dobrze, nie pochodzi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://laif.pl/wp-content/uploads/2009/10/kardinal-offshall.jpg"><img src="http://laif.pl/wp-content/uploads/2009/10/kardinal-offshall.jpg" alt="kardinal-offshall" title="kardinal-offshall" width="200" height="200" class="alignright size-full wp-image-752" /></a><br />
<strong><a href="http://www.kardinaloffishall.com/"title="" >Kardinal Offishall</a><br />
&#8220;Not 4 Sale&#8221;</strong><br />
<a href="http://www.konlive.com/"title="" >Konlive</a>/<a href="http://www.umusic.com/"title="" >Universal Records</a><br />
ragga pop</p>
<p>Oto płyta, która tylko prosi się o wysmaganie. No bo przecież coś, nad czym czuwał Akon, nie może podobać się recenzentowi i czytelnikom LAIF-a, ale wracając do tradycji chwalenia rozrywki masowej na dobrym poziomie (tu odsyłam do recenzji Ushera), przedstawiam najnowszy album popularnego ostatnio jamajskiego nawijacza. No dobrze, nie pochodzi wcale z Jamajki, ale z Kanady, a do tego gdzieś w samolocie do Stanów zgubił fragmenty jamajskiego slangu, ale dzięki temu jest bardziej zrozumiały dla międzynarodowej publiczności. I właściwie jest to jedyny głębszy ukłon w stronę popu. Spodziewałem się strasznie złej muzyki, okraszonej przerażającymi featuringami, a tu całkiem spore zaskoczenie. Co prawda pojawia się tu w różnych rolach nowy pracodawca Kardinala oraz jego kolega od wokodera T-Pain, ale znalazło się też miejsce dla mega cool J&#8217;Davey, producenta parasolek o pseudonimie The Dream, a nawet brytyjskiego uśmiechu numer 1 &#8211; Estelle. Efekty współpracy z wymienionymi wykonawcami są naprawdę ciekawe. Nawet coś, co na papierze wygląda przerażająco, czyli duet z Rihanną, brzmi potężnie. Co prawda piękność z Barbadosu zrobiła refrenowi znanemu z repertuaru Blondie to, co jakiś czas później zrobił jej samej narzeczony, ale szybko można o tym zapomnieć, zważywszy, że numer później odbywa się rozbój na Stingu. Zapominamy o nim chwilę potem, słysząc urocze roots reggae w utworze &#8220;Nina&#8221;. Po płycie Offishalla nagranej dla Akona można było spodziewać się czegoś plastikowego, co będzie atakować z radioodbiorników taksówek i stron sprzedających dzwonki, ale jak się okazało, ten artysta jest &#8220;Not 4 Sale&#8221;. Może nie tym razem, może nie za taką cenę, ale i tak należy mu się respekt. </p>
<p><em>Rawski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://laif.pl/kardinal-offishall-not-4-sale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
