LAIF » WYWIAD: Catz N Dogz: „Lubimy, gdy muzyka zmierza w stronę undergroundową i nie trzeba chodzić na artystyczne kompromisy.”

WYWIAD: Catz N Dogz: „Lubimy, gdy muzyka zmierza w stronę undergroundową i nie trzeba chodzić na artystyczne kompromisy.”

 

Catz ’N Dogz to ceniony na całym świecie duet, który tworzą: Grzegorz Demiańczuk i Wojtek Tarańczuk. Wspólnie działają na polu muzyki house/techno od 2003 roku (początkowo jako 3 Channels). Autorzy albumów „Stars Of Zoo”, „Escape From Zoo” i „Basic Colour Theory”, szefowie labelu Pets Recordings.
 

W wywiadzie – udzielonym mi przed występem w stołecznym klubie Temat Rzeka, opowiadają mi o wrażeniach z ostatnich występów w USA, ulubionych nagraniach tego roku, swoim remix-albumie, hołdzie dla londyńskiego Fabric i reedycjach klasyków klubowych.
 

Tekst: Artur Wojtczak
 

01-catz-n-dogz

Catz ‚N Dogz, fot. mat. prasowe


 

Artur Wojtczak: Tego lata jesteście w ciągłych rozjazdach krążąc pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Ibizą oraz klubami w Anglii czy Holandii. My spotykamy się z okazji waszego występu w Polsce w „Temacie Rzeka”… Jaka scena klubowa jest w tym sezonie najbardziej ekscytująca?
 

Grzegorz: Zdecydowanie USA! Jeździmy tam już od 7-10 lat i jest coraz lepiej. Kluby są świetnie przygotowane technicznie, ludzie się interesują muzyką, znają piosenki, jakie gramy. Idzie to bardzo w stronę undergroundową, nie trzeba chodzić na żadne muzyczne kompromisy. Jeździmy tam 5 razy w roku. To dla nas najlepsza scena jak na razie.
 

Macie wybrany jakiś swój ulubiony utwór, który zasługuje na miano hymnu tego lata?
 

Grzegorz: Wojtek w tym jest dobry! (śmiech)
 

Wojtek: Nie mam hymnu lata, ja mam hymny tygodnia!
 

Grzegorz: Ale chyba patrząc wstecz na ten sezon, wyróżniłbym kawałek „ Final Credits” Midlanda. Bardzo dobry kawałek, który rusza każdy parkiet, trochę w klimacie disco! To hit tego roku.
 


 

Przed wakacjami wypuściliście zremiksowaną wersję swojego ostatniego albumu: „Basic Colour Theory Remixed” – zawiera on nowe wersje waszych piosenek, zinterpretowanych przez Anję Schneider, Jamie Jonesa czy Matthew Herberta. Sama tradycja Remix-LP sięga lat 80. Wykonawcy muzyki popowej czy tanecznej, w przypadku sukcesu podstawowych albumów, bardzo często przedłużali życie piosenek publikując płytę z klubowymi remiksami (np. Public Enemy, Pet Shop Boys, Soul II Soul). Czasami był to zabieg marketingowy , czasami ruch artystyczny, mający na celu sięgnięcie do zupełnie nowej publiczności. Skąd u was pomysł na tę płytę?
 

Grzegorz: Od razu jak robiliśmy album, ta idea się narodziła. Tym bardziej, że „Basic Colour Theory” nie jest stricte klubowy. Eksperymentowaliśmy i tworzyliśmy coś nowego co chwila: robiliśmy podkład, dodawaliśmy wokal, wciąż coś zmienialiśmy, to był jeden wielki remix, powstało kilka wersji każdej piosenki. Od razu wiedzieliśmy, ze zrobimy remix-album. Poprosiliśmy potem naszych przyjaciół-muzyków, których cenimy, by dokonali reinterpretacji naszych utworów. Taki był zamysł od samego początku.
 


 

Wasze wydawnictwa: czy winylowe czy CD wciąż cechuje bardzo ciekawa warstwa edytorska – płyty takie jak „Varsovia Marimba” SLG , kolekcjonerska płyta You Know WarSoul czy Upsi Bubsi / Elixir są wydawane bardzo starannie, z wytyczonym pomysłem. Kto stoi za grafiką w Pets Recordings?
 

Wojtek: Fajnie, że to zauważyłeś. Teraz staramy się ujednolicić grafikę jeszcze bardziej. Do tej pory projektowali dla nas: Miriam, Agnieszka Diesing, Daniel Zachodni. Teraz szykujemy nową szatę graficzną. Miło, ze ludzie widzą wspólny mianownik w naszej muzyce i grafice.
 

Opowiedzcie teraz proszę o Petsedits: wasze wersje znanych utworów klubowych staną się specjalna serią? Zaczęło się od hip-house’owego „Go Techno” zespołu 2 House, a potem pojawił się winyl DJ Tonka z waszą tech-house’owa wersją „Security”. Ten wybór to było niewątpliwie spore zaskoczenie dla waszych fanów, którzy chyba jednak bardziej utożsamiają was z cięższymi brzmieniami, bardziej technicznymi. Czego możemy dalej oczekiwać w ramach tych editów i skąd ten zwrot ku 90’s house?
 

Wojtek: My zawsze robimy to, co się nam podoba! Przy okazji: dopiero niedawno odkryliśmy, że DJ Tonka gra w każdej dyskotece w Polsce! ( śmiech) „Security” to w każdym razie klasyczny house z naszej młodości i nie obchodzi nas zbytnio, czy ktoś nie pomyśli, że on był zbyt „cheesy”.
 


 

Są jakieś nowe plany dotyczące Petsedits?
 

Wojtek: Na razie żadnych. To będzie spontaniczne!
 

Słuchacze kojarzą was również ze znakomitej i wysoko ocenianej kompilacji „Body Language” ( No. 1 Mixmag), gdzie pojawiały się perły stylu US i UK Garage ( Gant i Byron Stingily/Zack Tom’s Parade)
 

Grzegorz: Z Gantem to śmieszna historia, bo kawałek „ All Night Long” dotarł do nas x-lat temu na składance Positivy, jaką wydała Machina . Słuchaliśmy tego wtedy w Szczecinie, wtedy startowaliśmy z pierwszymi klubami … Traktujemy ten utwór personalnie, bo przypomina nam nasze dobre, młode czasy. My lubimy mieszać style – przecież jako 3 Channels gramy techno i minimale . Dodam, że w przyszłym roku będziemy miksowali składankę dla Watergate: mamy tu już dużo swoich własnych editów , dużo ekskluzywnych tracków. Oczekujcie tej kompilacji w kwietniu.
 

Nawiązując jeszcze do lat 90. i współczesności: właśnie ukazał się singiel Marquisa Hawkesa feat. Jocelyn Brown „I’m So Glad”, gdzie znajduje się również wasz remix. Dedykowaliście to nagranie kampanii, mającej na celu uratowanie londyńskiego klubu Fabric. A house’owa diva Jocelyn Brown dawała swój głos do bardzo wielu klasycznych tracków -właśniew latach 90-tych…
 

Grzegorz: To śmieszna historia: spotkaliśmy się z Marquisem na lotnisku na Ibizie , pogadaliśmy. Dodam, że Marquis mieszkał kiedyś w Polsce, w Sopocie. Skomplementowaliśmy jego ostatni album, a on wspomniał, że szuka remiksera do nowego singla. Wysłała nam sample podczas boardingu przed odlotem. Ten remix jest spontaniczny i przyjacielski – tak jak lubimy.
 

W 2010 roku zmiksowaliście specjalną kompilację dla Sentence: Poland Calling 2, na której znaleźli się: Piotr Bejnar, Marcin Czubala czy Max Skiba i Pol_On. Jak doszło do tego przedsięwzięcia? Jak postrzegacie rozwój tych artystów z perspektywy czasu?
 

Wojtek: Dużo z tych osób nadal robi świetne rzeczy. Tylko w Polsce jest za mało klubów. Mamy sporo kreatywnych osób, są super festiwale, ale klubów jest doprawdy mało: jest Prozak , Sfinks700, Nowa Jerozolima.
 

Zawsze aktywnie wspieracie polską scenę wyszukując najciekawsze młode talenty: ostatni sukces to niewątpliwie Das Komplex. Jak postrzegane jest polskie brzmienie za granicami naszego kraju?
 

Wojtek: Ciekawe, że tak to optymistycznie widzisz, zupełnie jak nie ludzie z Polski ( śmiech) Co do brzmienia: chyba jednak nie ma czegoś tak charakterystycznego jak polski sound. Takie rzeczy widzą pewnie tylko kolekcjonerzy płyt, selektorzy, którzy czytają wkładki płyt.
 

Grzegorz: Aż tak wielu artystów z Polski nie mamy. Ale z drugiej strony dużo osób twierdzi, że Polska kojarzy im się najmocniej z techno.

Zobacz też inne wydarzenia

03.06.2015, GDAŃSK, KLUB B90, PRESIDENT BONGO (GUS GUS) 22.05.2015, WARSZAWA, KLUB NOWA JEROZOLIMA, DEEPStrict – Format:B 13.06.2015, WROCŁAW, WOODED FESTIVAL