LAIF » WYWIAD: Dawid Ryski z The Feral Trees: – Jedziemy na Sziget? Myśleliśmy, że na nasz koncert nikt nie przyjdzie.

WYWIAD: Dawid Ryski z The Feral Trees: – Jedziemy na Sziget? Myśleliśmy, że na nasz koncert nikt nie przyjdzie.

The Feral Trees jedzie do Budapesztu! Wczoraj w świat poszła wiadomość, że decyzją przedstawicieli Sziget, Spring Breaka oraz dziennikarzy do Budapesztu pojedzie zespół Dawida Ryskiego. Rozmawialiśmy z nim na gorąco, po ogłoszeniu. Opowiedział o kulisach występu w Poznaniu, nowej płycie i pierwszym wyjeździe na Węgry.

 

TFT_inside1 kopia

The Feral Trees; zdjęcie: mat. prasowe

 

Przemysław Bollin: Spodziewaliście się takiego obrotu spraw?

Dawid Ryski: Wiadomość była dla nas bardzo dużym zaskoczeniem! Nie spodziewaliśmy się, że za udział w Spring Break są przewidziane jakieś nagrody. Jadąc do Poznania zastanawialiśmy się, czy ktokolwiek przyjdzie na nasz występ. Z internetu można było wywnioskować, że w dużej mierze publiczność wykupiła bilety ze względu na występ Years & Years.

 

Na Spring Beaku graliście w „Starym kinie”, gdzie możliwości techniczne były ograniczone.

Nagłośnienie koncertu „akustycznego” nie jest łatwą sprawą. Nasz pierwszy koncert w Puławach z tego właśnie powodu nie udał się w 100%. Jechaliśmy do Poznania pełni obaw. Okazało się, że niepotrzebnie. Pan akustyk (na oko mężczyzna w wieku Seana Connery) doskonale znał się na rzeczy i poradził sobie znakomicie.

 

Graliście dopiero po raz drugi?

Tak, na Spring Break zagraliśmy dopiero drugi koncert. Zespół powstał w lipcu zeszłego roku. W zasadzie na początku był to bardziej projekt. Pomysł nagrania czegoś wspólnie z Moriah (Woods – wokalistka zespołu – przyp. red.) powstał w trakcie nagrywania drugiej EP-ki Hidden World (lipiec 2014).
Tak powstał „Take It To The Grave”. Wielu naszym znajomym utwór się spodobał, więc stało się to motywacją do dalszego działania. Zaczęliśmy się regularnie spotykać w naszej sali prób. W kwietniu nagraliśmy debiutancki LP, u naszego kolegi (aktualnie piątego członka TFT) w Mustache Ministry Studio.

 

Jechaliście jednym busem?

Samochód naszego gitarzysty zepsuł się, więc pożyczyliśmy busa. Dwuosobowy van plus graty i jeden samochód osobowy. To był wspólny wyjazd Hidden World / The Feral Trees. Nasz wokalista oraz klawiszowiec dojechali do nas w dniu koncertu pociągiem z Warszawy. Ten ostatni z racji wykonywanej pracy (prowadzi własne studio nagrań: Mustache Ministry) przyjechał 20 minut przed koncertem i musiał wracać do domu zaraz po nim.

 

Z wynajętym busem, to niełatwa sprawa. Dołożyliście do interesu?

Bus był pożyczony od wujka gitarzysty, więc w sumie wyszliśmy na zero. To nie był wyjazd nastawiony na profity. Zależało nam na zagraniu w innym mieście, dla innej publiczności. Spring Break dał nam taką możliwość.

 

Czy to jest normalna sytuacja, że zespół nie dostaje wynagrodzenia za swoje koncerty?

Ciężko mi powiedzieć coś na ten temat. Od samego początku organizator grał z nami w otwarte karty. Wiedzieliśmy jaki budżet jest na nas przeznaczony. To od nas zależało, czy chcemy brać w tym udział, czy nie.

 

Drugi koncert i już sukces. Przypomina się ubiegłoroczna edycja Spring Breaka, kiedy Agyness B. Marry po pierwszym koncercie – poznański był jej drugim, dokładnie jak u was – była już w fazie rozmów z Kayax’em.

My na szczęście od samego początku istnienia zespołu, wiedzieliśmy gdzie płyta zostanie wydana. Wszystkie nasze wcześniejsze projekty muzyczne wydawał Arek z Anteny Krzyku, więc tym razem nie mogło być inaczej. Tym bardziej, że od samego początku mocno nam kibicował i pomagał.

 

 W tym roku do Poznania przyjechało mnóstwo delegatów. Trudniej się gra dla ‚żabich oczu’?

Szczerze powiem, że nie myśleliśmy o tym w ogóle. Chcieliśmy zagrać po prostu dobry koncert. Zastanawialiśmy się bardziej, czy będziemy grać dla jakiejkolwiek publiczności. Czy będzie to po prostu próba (tyle że 400 km od domu). Słowo „delegat” kojarzy mi się z…

 

PRL-em?

Dokładnie.

 

Jaki był odbiór po koncercie? Podchodzili do was ludzie?

Z racji tego, że pełnię rolę perkusisty, to po koncercie zazwyczaj zajmuję się od razu składaniem swoich gratów. Od gratulacji jest wokalista/ka albo gitarzyści. Z tego co mi donieśli, publiczności chyba się podobało.

 

Daleko mieliście?

Z Puław do Poznania ponad 400 km.

 

Sprawdzałeś już ile jest z Puław do Budapesztu?

Jeszcze nie (650 km w jedną stronę – przyp. autora).

 

Byłeś tam kiedyś?

Z tego co pamiętam, zaliczyłem taką eskapadę z rodzicami w połowie lat osiemdziesiątych maluchem… Budapeszt zrobił na mnie wtedy duże wrażenie, ponieważ było tam bardzo dużo sklepów z zabawkami. : )

 

Maluchem jechaliście? Z Puław?

Nie, nie. Ja pochodzę ze Starachowic. Z tej podróży pamiętam tylko tyle, że dostałem resoraka firmy Siku (to taki Matchbox dla biedaków). Fajnie będzie znowu odwiedzić to miasto!

 

Słyszałeś wcześniej coś o Sziget?

Festiwal znałem jedynie z nazwy. Dopiero po otrzymaniu mejla od organizatora, prześledziłem line-up oraz historię festiwalu. Jestem pod wrażeniem!

 

My dowiedzieliście się w niedzielę, ale oficjalna informacja poszła we wtorek. O co się rozbijało?

Główną przyczyną był chyba długi weekend majowy. Wszyscy byliśmy w rozjazdach. Dopiero w poniedziałek udało nam się wspólnie porozmawiać. Sziget odbywa się w sierpniu, czyli w okresie wakacyjnym. Każdy z nas musiał sprawdzić w swoim kalendarzu, czy czasem nie zabukował sobie wakacji na Maderze, czy jakiejś innej Ibizie w tym czasie : ) Z racji tego, że ostateczna decyzja zapadła wieczorem w poniedziałek, wspólnie z organizatorem stwierdziliśmy, że pochwalimy się tą informacją dopiero we wtorek.

 

Na której scenie zagracie na Sziget?

Z tego co przeczytałem w notce od organizatora, to gramy na Euro Stage. Zagramy pewnie wszystkie numery z naszej debiutanckiej płyty. Może uda nam się zrobić jakiś nowy materiał do tego czasu? Zobaczymy…

 

Czekamy na płytę. Powodzenia w Budapeszcie.

Zapraszamy na koncerty!

 

Rozmawiał: Przemysław Bollin

Zobacz też inne wydarzenia

16.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, MARY KOMASA 08.05.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, HVOB 11.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, TELEFON TEL AVIV DJ SET