LAIF » WYWIAD: 25 LAT Z GUSGUS: Dominique Lameule – założyciel oficjalnego fanklubu GusGus

WYWIAD: 25 LAT Z GUSGUS: Dominique Lameule – założyciel oficjalnego fanklubu GusGus

Dominique Lameule – wielbiciel muzyki i fotograf, założyciel jedynego oficjalnego fanklubu GusGus opowiada nam o miłości do zespołu i o tym, jak to się wszystko zaczęło.

Zdjęcia: Dominique Lameule, tekst: redakcja LAIF

Jak zaczęła się Twoja historia z GusGus?

W 1997 roku poszedłem do mojego ulubionego wówczas sklepu z płytami. Tam odkryłem album „Polidistortion” zespołu GusGus, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. To do mnie niepodobne, ale nie przesłuchałem go w sklepie, tylko zabrałem prosto do domu. Kiedy po raz pierwszy go odsłuchałem, byłem kompletnie oszołomiony i poczułem, że rozpoczynam nowy rozdział w życiu. Od tego momentu wiedziałem, że pewnego dnia pojadę na Islandię i spotkam moich nowo odkrytych muzycznych bohaterów.

Czy wyobrażałeś sobie wtedy, że stworzysz jedyny oficjalny fanklub GusGus?

Nie. Właściwie fanklub powstał, bo kilku zagorzałych fanów GusGus włóczyło się po muzycznych forach w Internecie i nie mogli znaleźć swojego miejsca. Wtedy założyłem grupę. Na początku tylko 10 osób dzieliło się zdjęciami, filmami i historiami, praktycznie wszystkim, co dotyczyło GusGus i łączyło wspólne doświadczenia i emocje. Dziś grupa liczy prawie 2000 osób i jestem dumny, że żyje i prężnie się rozwija. Bycie częścią tej grupy umożliwiło ludziom nawiązanie bliskich relacji i wspólne wspomnienia, i to mnie bardzo cieszy.

Ile koncertów GusGus widziałeś na żywo?

44.

Masz swój ulubiony występ?

Każdy koncert jest wyjątkowy. To zawsze niesamowite uczucie oglądać show GusGus i dzielić ten wyjątkowy moment z innymi fanami zespołu.

A przegapiłeś jakiś?

Mam nadzieję, że nie (śmiech).

Twoja ukochana piosenka GusGus?

„Believe”.

A teledysk?
Nie mam ulubionego. Każdy ma swój własny styl i tak długo, jak muzyka i obraz do siebie pasują, oglądanie teledysków GusGus jest dla mnie przyjemnością.

Najważniejsze wspomnienie związane z zespołem?

Trudno mi wybrać jedno szczególne. Czułem się zaszczycony, gdy Biggi Veira zaprosił mnie do studia GusGus. To było spełnienie moich marzeń.

Pracujecie nad specjalnym albumem z koncertowymi zdjęciami GusGus na 25-lecie istnienia zespołu. Udało Wam się zebrać potrzebne środki?
Tak! Rozpoczęliśmy akcję crowdfundingową z karolinafund.is. Ostatecznie udało nam się uzbierać więcej niż to, o co walczyliśmy, co daje nam pewność, że postępujemy właściwie ożywiając ten pomysł.

Czy szykujecie jeszcze jakieś niespodzianki dla swoich fanów?

Na wypadek, gdybyście jeszcze nie wiedzieli: w drodze jest już nowy album GusGus i mówię Wam – będzie wspaniały!

 

Zobacz też inne wydarzenia

12.09. 2015, Warszawa, Nocna Masa Imprezowa19.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, JULIA MARCELL I POLA RISE17.08.2015, Warszawa, Plac Defilad, Shamir