LAIF » WYWIAD: Gooral: „Co do kultury góralskiej to dosyć późno doceniłem jej wyjątkowość, bo dopiero w wieku 22 lat”

WYWIAD: Gooral: „Co do kultury góralskiej to dosyć późno doceniłem jej wyjątkowość, bo dopiero w wieku 22 lat”

Gooral, właśnie wydał nowy klip z Psio krew i Stanisławem Leczyńskim. Od 22 roku związany z górami i tamtejszą kulturą. Po 9 latach wydał drugą część płyty Ethno Elektro 2, której wcześniejsza wersja Ethno Elektro była bardziej szalona i rock and rollowa, Teraz Gooral stawia na downtempo i jak to mówi nowy krążek jest „chillowy”. Zresztą przekonajcie się sami, ale wcześniej przeczytajcie naszą rozmowę o: góralach, narciarstwie i o kreatywności podczas pandemii.

LAIF: Jak górale reagują na góralski folk w wersji elektronicznej?

Gooral: Od samego początku łączenia tych światów spotkałem się z bardzo dużą pozytywną reakcją w moją stronę. Wiadomo, że spotykam się również z kręceniem nosa, ale to są bardzo sporadyczne przypadki. Staram się łączyć te światy z zajawą, nie jest to stricte skalkulowany projekt, więc przyciąga wielu zajawkowiczów.

Gooral, materiały prasowe

Od zawsze byłeś bardzo związany z Beskidami, muzyką etno z tamtych rejonów Polski. Pamiętasz kiedy pierwszy raz zachwyciłeś się tą kulturą?

Jestem z Bielska-Białej, miasta otoczonymi górami. Góry są bardzo ważne w moim życiu. Za młodu trenowałem narciarstwo alpejskie, później zostałem instruktorem i zarabiałem sobie na sprzęt. Co do kultury góralskiej to dosyć późno doceniłem jej wyjątkowość, bo dopiero w wieku 22 lat. Wtedy do mnie przyszła myśl, żeby połączyć elektronikę z tą kulturą. To było w Krakowie, wracałem z treningu i trafiło mnie, że mam połączyć elektronikę z góralszczyzną. W tamtych czasach to było ekstremalne zadanie, bo kultura góralska często kojarzyła się z czymś przaśnym. Stereotyp tej muzyki był nacechowany wieloma negatywnymi przywarami.

Jaki jest Twój ulubiony góralski instrument?

Flet i okarynka.

A ulubiony góralski artysta?

Chyba Trebunie Tutki.

W 2011 roku wydałeś świetnie przyjętą płytę Ethno Elektro, w tym roku wróciłeś z płytą Ethno Elektro 2, gdzie gościnnie występuje m.in. GrubSon i Staszek Leszczyński. Minęło 9 lat, co różni te dwie płyty?

Na najnowszym albumie znajdziecie całą płytę downtempową. To chyba główna różnica. Ethno Elektro z 2011 roku było o wiele bardziej rock and rollowe. Teraz kręcą mnie najbardzie czilowe klimaty, co możecie usłyszeć i zobaczyć.

Jak pandemia wpłynęła na Twoją twórczość?

To świetny czas twórczy. Stworzyłem tyle materiału, że mógłbym wydać następną płytę. Z jednej płyty odpadły mi wszystkie koncerty, które są źródłem mojego zarobku, a z drugiej strony jest to dla mnie bezcenny czas, który dał mi wiele radości i ekscytacji.

Masz jakieś nowe projekty w planach?

Obecnie chce rozwijać moją downtempowo-orientalną twórczość i na tym się skupiam. Moje studio odwiedzają niesamowici ludzie tacy jak Paprodziad czy Julia Scott i myślę, że jeszcze w tym roku usłyszycie moje nowe produkcje. Z Julią poszedłem o krok dalej i nagrywamy ciekawy, bardzo świadomy projekt.

Zobacz też inne wydarzenia

31.07.2015, Warszawa, Stacja Mercedes, Patrick The Pan21.05.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, Sóley27.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, WHOMADEWHO