LAIF » WYWIAD: Islandzki zespół Hatari marzy o współpracy z Donaldem Trumpem i Naomi Klein

WYWIAD: Islandzki zespół Hatari marzy o współpracy z Donaldem Trumpem i Naomi Klein

Czy undergroundowy islandzki zespół, który sam o siebie określa jako industrial BDSM może wygrać Eurowizję? Okazuje się, że tak. Hatari w 2019 zdobyło serca widzów konkursu piosenką Hatrið mun sigra. Teraz zna ich cały świat. Mimo wielkiego sukcesu Hatari nadal walczą z kapitalizmem, opowiadają o swoich marzeniach, a podczas wywiadu stroją sobie z nas żarty. Złapaliśmy ich latem na islandzkim festiwalu Secret Solstice 2019, przypominamy ważną, zwłaszcza teraz rozmowę o niszczeniu kapitalistycznego porządku świata, problemach finansowych i szukaniu własnej drogi.

Wywiad z Klemensem Hanniganem i Matthíasem Haraldssonem, którzy tworzą zespół Hatari.

Tekst i zdjęcia: Martijn Veenman

Klemens Hannigan i Matthías Haraldsson (Hatari) podczas islandzkiego festiwalu Secret Solstice 2019

Obserwujemy rozwój waszej kariery już od kilku dobrych lat. Pierwszy raz byliśmy na koncercie Hatari w 2016 roku w Reykjaviku. Co się wydarzyło przez te lata? Wasz wygląd sceniczny bardzo się zmienił.

Rozwijaliśmy się przez ten czas. W 2018 nasza firma, którą założyliśmy Svikamylla ehf. nie przynosiła wystarczających zysków. Ale później spotkaliśmy się z taką falą entuzjazmu, że poczuliśmy, że możemy działać dalej z naszym antykapitalistycznym przekazem i za jej pośrednictwem sprzedać kilka T-shirtów albo innych gadżetów podczas koncertów. Przez jakiś czas nie mieliśmy pracy, ale bardzo się cieszymy, że możemy znów działać pod naszą fake’ową marką Svikamylla ehf. Oczywiście nadal nie jest jakoś kolorowo, Matthías jest teraz bezrobotny.

Matthías dostał ostatnio pracę w jednym z teatrów w Reykjaviku?

Dokładnie!

Jakiś czas temu współpracowaliście z palestyńskim muzykiem Basharem Muradem. Macie jakieś marzenie, z kim chcielibyście zrobić kolaborację?

Tak… Britney Spears, Noam Chomsky, Björk. Chcielibyśmy zrobić też coś z Donaldem Trumpem i Þorleifurem Örn Arnarssonem – islandzkim reżyserem. Oczywiście marzymy o współpracy z Gretą Tunsberg. To byłoby świetne! No i z Naomi Klein… Markiem Fisherem, Spice Girls, Laibach.

Wspomnieliście o Laibach. Kiedy usłyszałem Wasze nowe piosenki na islandzkim festivalu Secret Solstice w zeszłym roku, poczułem, że Wasza muzyka zmierza bardziej w stronę klasycznej elektroniki EBM [electronic body music, gatunek muzyczny, który łączy w sobie elementy industrial i elektropunku – przyp. autora]. Jaki będzie następny kierunek?

Chcemy udoskonalić formę sztuki inspirowaną islandzkimi podziemiami, polityczną sztuką performatywną BDSM techno.Oczywiście wciąż łącząc ze sobą różne style, inspirowane punkową choreografią, a także wideoartem. W tym kierunku zmierzamy. Jesteśmy bardziej jak platforma multimedialna, ale naszym głównym celem jest teraz muzyka. Badamy, na ile można być projektem multimedialnym w tym muzycznym świecie.

Zauważyłem, że na Wasze koncerty przychodzi dużo młodych ludzi. Jak to się łączy z Waszymi podziemnymi występami w klimacie BDSM?

Uwielbiamy dzieciaki! Wydaje nam się, że młodzież rozumie nasz przekaz i czuje, że zmiana jest potrzebna – żyjemy w dystopii. Oczywiście szukamy okazji do inwestowania w młodsze pokolenie.

Tak czy inaczej Wasze występy live są bardzo odważne i seksualne, myślicie, że dzieciaki je rozumieją?

Tak tak! To bardzo ważne, żeby uczyć dzieci o ludzkiej seksualności. Uczyć ufności i bycia człowiekiem bez ograniczeń w dzisiejszym społeczeństwie. Dzieciaki mają też odmienne spojrzenie na różne sprawy niż dorośli. Mają inny, piękny sposób myślenia. Nasze występy w pojmowaniu dzieci mogą być wyzbyte seksualności, zupełnie inaczej niż u dorosłych. Dlatego uważamy, że istotne jest, żeby dać młodzieży przestrzeń do rozwoju na swój własny sposób.

A teraz runda krótkich pytań.

Jaki jest Wasz aktualny nastrój?
Dystopijny.

W jakim sensie dystopijny?
W tym sensie, że koniec jest jak wzrost populizmu, jest wszędzie. Żyjemy w świecie, w którym ekstremizm jest znormalizowany.

5 lat temu byliście?
Bezrobotni. Z trudem opłacaliśmy czynsz.

Ale 5 lat temu chodziliście jeszcze do szkoły, mam rację?
Tak… i byliśmy już przygotowani na apokalipsę. Przy okazji zastanawialiśmy się, jak możemy zarobić na życie.

Pierwszy utwór w którym się zakochaliście?
Prawdopodobnie było to Head, shoulder, knees and toes, taki klasyk. I islandzka kołysanka Meet my young love. To piosenka o matce, która straciła swoje dziecko. A ojciec był kryminalistą. Rodzice śpiewali nam tę piosenkę, kiedy byliśmy maili.  To była bardzo smutna historia. Przy takiej muzyce dorastaliśmy.

Wasz pierwszy występ był…?
w Gaukurinn. Z islandzką artystką Solveig Matthildur i jej zespołem Kælan Mikla. Niektórzy członkowie tego zespołu z Solveig na czele organizowali oddolne alternatywne wydarzenia muzyczne w Reykjaviku. Nasz koncert był właśnie jednym z tych wydarzeń. Mieliśmy wtedy długie włosy!

Hatari na festiwalu Soanr 2017 w Reykjaviku

Rzeczy, które zawsze robicie przed koncertem.
Cóż, mamy kilka punktów w naszym riderze. Potrzebujemy maszyny do ihalacji, żeby oczyścić struny głosowe. Chcemy mieć możliwość 80 minut swobodnej medytacji, podczas której nic nie może nam przeszkadzać. Nasza garderoba musi być dobrze odizolowana, żebyśmy nie słyszeli festiwalowego hałasu. To bardzo ważne. Oczywiście mamy też swój rytuał “wchodzenia” w kostiumy. Mamy Karla, naszego czyścibuta. Zajmuje się naszymi butami, a my dajemy mu w zamian moralne wsparcie. Nasza najnowsza członkini zespołu Greta Arosbourg ma doktorat z inżynierii, dlatego odpowiada za logistykę zakładania naszych uprzęży i kostiumów. Bardzo cieszymy się, że jest z nami! Zakładanie uprzęży na jedną osobę zajmuje aż 9 i pół minuty. To nasz rekordowy czas! Niedowiary! A jeżeli mamy jakieś problemy związane z emocjami to po prostu o nich rozmawiamy. Oczywiście za zgodą wszystkich członków.

Rzeczy, których nigdy nie robicie przed koncertami.
Promowanie merchu od innych dystrybutorów niż nasza firma Svikamylla ehf. To byłoby naruszenie naszej umowy.

Muzyka, którą niedawno odkryliście?
Piąta symofonia Mahlera. Piąta jest nasza ulubiona.

Artystki, które Was inspirują?
Greta Tunsberg, Björk, Naomie Klein, Pussy Riots, Britney Spears, Beyonce… i oczywiście Daughters of Reykjavik and Cyber. Artystki z którymi już współpracowaliśmy. I Erlen – islandzka performerka, która wystąpiła ze swoją przemową przed naszym koncertem na Secret Solstice. Ma bardzo dużo interesujących rzeczy do powiedzenia.

Gdzie będzie Hatari za najbliższe 5 lat?
Cóż, są dwie opcje: kapitalizm zostanie w końcu obalony i będziemy od nowa budować system ekonomii społecznej, który będzie bardziej dla ludzi. Jeżeli nie, to nadal będziemy dążyć do osiągnięcia jednego celu: demontażu kapitalistycznego porządku świata.

ENG
Interview with Klemens Hannigan and Matthías Haraldsson of Hatari.

Text and photos: Martijn Veenman

We have been following Hatari for a couple of years now. The first concert we attended was in 2016 in Reykjavík. What happened since? Your stage appearance has obviously changed a lot since.

There has been a lot of development within the band. And then in December 2018 our company Svikamylla ehf. let us go for a while. There had not been enough growth inside the company at the time. But after seeing the enthusiasm that we were getting not much later they felt we could maybe continue with our anti capitalistic message and then sell a couple of T-shirts or merchandise along the way. It looked for some time we were out of a job but we are happy to be back working again for Svikamylla ehf. (Relentless Scam). Obviously we are only partly deploys, so we don’t have a steady pay check. Matthías is sort of unemployed at the moment.

But I read in the news Matthías recently got a job in the theater in Reykjavík?

Euhm, yeah exactly.

You have been collaborating recently with Palestinian musician Bashar Murad. Have you been thinking about other dream collaborations?

Euhm, yes. Britney Spears, Noam Chomsky, Björk. We would be interested in doing a collaboration with Donald Trump and Þorleifur Örn Arnarsson, he is an icelandic director. Obviously we would love to collaborate with Greta Tunsberg. That would be awesome! Naomi Klein that would be great. Mark Fisher. Spice Girls. Laibach.

Mentioning Laibach. When hearing some of your new songs in the Secret Solstice 2019 live performance your music tends to be more into the direction of classic electronic body music. What is gonna be the next direction?

We are intending to perfect the art form of Icelandic dungeon inspired BDSM Techno political performative art. You know, incorporating various styles and of course with punk inspired choreography obviously and video-art as well. That is where we are heading. We are more like a multi media platform but our main objective is now music. We strive to investigate what it means to be a multimedia project within the confines of the music world.

We noticed you also have a lot of young fans in the audience. How does that coincide with your dungeon BDSM stage-act.

We love children! Youth seems to recognise what we speak about and they understand and feel that change is needed as we live in a dystopia. Of course we seek opportunities to invest in the younger generation.

However the stage-act tends to be quite sexual, do you think kids do understand this?

Yes, yes! I think it is very important to teach kids about sexuality. Being confident about what it is being an unconstrained human being with the confines of the human society today. But also, on a different note that doesn’t mean that children have the same understanding as adults would. They have another understanding. A beautiful understanding. And it is maybe not as sexual as adults would perceive it. So we think it is important to give children the space to understand it in their own way.

To round up a couple of short questions.

What is your current mood?
Dystopic

In what sense dystopic?
In the sense that the end is like the rise of populism is all surrounding. We live within a world that we feel like extremism is normalised.

Five years ago you were?
Unemployed. Struggling to pay the rent.

But I guess you were still in school 5 years ago, right?
Euhm,.. yeah.. and we were naturally preparing for the apocalypse. And thinking about how we could earn a living.

The first track you fell in love with was?
Probably,.. ‘Head, shoulder, knees and toes’. That is such a classic. And the icelandic lullaby ‘Meet my young love’. It is a song about a mother who lost her young child. It was sung to us when we were children. The father was outlawed. It was a sad story. That is what we grew up hearing.

Your first performance was…
at Gaukurinn. It was with icelandic artist Solveig Matthildur and her band Kælan Mikla. Some members of that band with Solveig leading the way were organising a grassroots alternative music event in Reykjavik. Our first performance was at one of these events. At that time we still had long hair!

Things you always do before the show?
Well, there are a couple of things on our rider. We obviously want to have a nebuliser machine to make the vocalcords clean. We want to have 80 minutes of clear meditation time during which we cannot be disturbed. So our dressingroom needs to be well insulated so we cannot hear the surroundings during a festival. That is very important. Obviously there is the ritual of getting into the costumes. We have Karl, he is our shoeshiner. He closes our shoes and during this we give him moral support. Our newest member in the entourage Greta Arosborg has a PhD in engineering and as such is in charge of harness-logistics. She has been very professional in handling our harnesses and our costumes. So having her on board is excellent. Putting on the harness takes about 9 and a half minutes on each person. Which is a recordtime. Unbelievable!
And if there are any emotional issues we will just talk them through. Keep each other consent. Acceptance.

Things you would never do before a concert?
Promote branded merchandise from retailers other than Relentless Scam Incorporated (Svikamylla ehf.). That would be a breach on our contract.

Music you recently discovered?
The fifth symphony of Mahler. The Fifth, that is my new favourite.

Women that inspire you?
Greta Tunsberg, Björk, Naomie Klein, Pussy Riots, Britney Spears, Beyonce,.. and of course Daughters of Reykjavik and Cyber. That is one of our collaborators. And also Erlen, a performance artist who is based here in Iceland and gave a speech before our gig tonight. She had some inspiring words to say.

Where is Hatari gonna be in 5 years?
Well, there are 2 options here. Capitalism is destroyed and then we are of course rebuilding the social economic system that suits all human beings. If not, then we are still striving to achieve that goal: Dismantling the capitalist world order.

 

Zobacz też inne wydarzenia

08.05.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, HVOB24-26.07.2015, PŁOCK, AUDIORIVER FESTIVAL25.04.2014, WARSZAWA, CAFE KULTURALNA, KRÓL