LAIF » WYWIAD: Mr. Silla: „Zawsze grałam solo, nawet będąc w zespole”

WYWIAD: Mr. Silla: „Zawsze grałam solo, nawet będąc w zespole”

Szersza publiczność mogła poznać Mr. Sillę jako wokalistkę grupy Múm, do której do łączyła w 2007 roku przy okazji nagrania znakomitej płyty „Go Go Smear the Poison Ivy”. Na przestrzeni lat poświęconych zespołowemu graniu Islandka dojrzała do tego, by przemówić własnym, autonomicznym głosem.

Sigurlaug Gísladóttir, bo tak naprawdę nazywa się wokalistka, w 2015 roku zaprezentowała swój debiutancki album. Na self-titled krążku znalazło się dziewięć premierowych utworów, które zostały utrzymane w duchu alternatywnego, przemyślanego popu zabarwionego elektroniką.

W ubiegłym roku światło dzienne ujrzało drugie długogrające wydawnictwo piosenkarki, „Hands on Hands”. Nowe, spójne stylistycznie piosenki Mr. Silli poruszają niełatwe tematy, które inni omijają szerokim łukiem. Złamane serce, toksyczne znajomości, problemy z identyfikacją płciową, z kompozycji multiinstrumentalistki bije autentyczność nie do podrobienia. Premierze płyty towarzyszy trasa koncertowa, która swoim zasięgiem obejmie także Polskę.

Kim jest Pan Sillla?
Mr. Silla to muzyczny i wizualny twórczy punkt wyjścia dla artystki Sigurlaug Gísladóttir.

Jak się czujesz grając solo po latach występowania w zespole Múm?

Zawsze grałam solo, nawet będąc w zespole. To dwa różne doświadczenia i z pewnością każde z nich ma swoje zalety – uwielbiam tworzyć muzykę razem z innymi, z drugiej strony to wyzwalające móc występować solo i samemu się w tym zatracić.

Czy myślisz, że Twoja twórczość zmieniła się odkąd wyjechałaś z Islandii?
Każda zmiana otoczenia ma wpływ na tworzenie sztuki. Podoba mi się różnica klimatu między Reykjavikiem, a Berlinem.

Twój nowy album dużo mówi o dwoistości, co przez to rozumiesz?
Wszyscy mamy kilka oblicz, które pokazujemy w różnym stopniu. Zainteresowałam się tym tematem. Bardzo lubię bawić się kontrastami w mojej twórczości – np. w jaki sposób przeciwieństwa mogą odsłaniać nawzajem swoje piękno, które w innym przypadku mogłoby zostać przeoczone?

Jaka jest różnica pomiędzy Twoją nową płytą, a poprzednią?
Mój poprzedni album był bardzo osobisty, opowiadał o zerwaniu. Na nowej płycie skupiam się na odkrywaniu nowych światów, eksperymentowaniu z nieznanymi dźwiękami.

Twój ulubiony kawałek z „Hands on Hands”?
„Underneath”.

Najbardziej osobista piosenka z „Hands on Hands”?
„Coal”.

Jakie jest Twoje ulubione anime?
Muszę wymienić wszystkie trzy: Naruto, Hunter x Hunter i One Punch Man.

Czy znasz jakiś polskich artystów?
Uwielbiam zespół Salk, zarówno prywatnie jak i artystycznie.

Jak się czujesz przed koncertami w Polsce?
Kocham grać w Polsce! Czuję, że publiczność to sami wielbiciele muzyki, tworzą świetny klimat na koncertach.

Przygotowałaś dla nas jakieś niespodzianki?
Myślę, że moją tajną bronią jest artysta Jae Tyler, który towarzyszy mi w tej trasie koncertowej. Jest niesamowitym songwriterem i wielkim artystą, chciałabym otworzyć polską publiczność na jego geniusz.

Mr. Silla w ramach swojej trasy koncertowej wystąpi w Warszawie (19.02, BARdzo bardzo) i w Poznaniu (20.02, Próżność).

Zobacz też inne wydarzenia

06.05.2015, WARSZAWA, KLUB MIŁOŚĆ KREDYTOWA 9, PORTICO – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 201513.06.2015, WROCŁAW, WOODED FESTIVAL20.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, CLARK – BEFORE FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2015