LAIF » WYWIAD: Radek Chudzio: „Dla mnie oglądanie koncertów online to trochę, jak lizanie cukierka przez papierek”

WYWIAD: Radek Chudzio: „Dla mnie oglądanie koncertów online to trochę, jak lizanie cukierka przez papierek”

Jak z pandemią radzi sobie polska branża muzyczna? Po rozmowach z Weroniką Oszkiewicz i Pawłem Trzcińskim przedstawiamy Wam kolejny wywiad z „człowiekiem z branży”. Poznajcie Radka Chudzio z agencji Fource.

Radek Chudzio prowadzi polski oddział agencji koncertowej Fource. Z branżą muzyczną związany od wielu lat. Był zaangażowany w organizację koncertów artystów takich jak Devendra Banhart, Morcheeba, Moderat, Son Lux, Cigarettes After Sex, Lil Peep, Pentatonix i wielu innych. Okazjonalnie udziela wykładów o branży muzycznej.

Radek Chudzio, fot. archiwum prywatne

W związku z epidemią zaczęliśmy żyć w świecie bez koncertów, kultura przeniosła się do sieci. Gdybyśmy rozmawiali miesiąc temu, pewnie mogłabym Was pytać tylko o mgliste plany na daleką przyszłość. Jak jest teraz? Planujecie 2021? Czy część koncertów wróci latem i jesienią tego roku?

Planowanie z dużym wyprzedzeniem jest częścią naszej pracy. Koncerty, szczególnie te zagraniczne, organizuje się minimum z kilkumiesięcznym, a czasem nawet ponad rocznym wyprzedzeniem. Jednakże przez pandemię wyprzedzenie zaczęło być jeszcze większe i plany nawet na jesień 2021 zaczynają nabierać konkretnych kształtów. Sytuacja jest bardzo dynamiczna, ale staramy się działać i planować licząc, że sytuacja się ustabilizuje. Jeśli chodzi o 2020, to koncerty już powoli zaczynają wracać. Początkowo małe, plenerowe, ale żywię głęboką nadzieję, że dzięki akcjom takim, jak „Otwieramy Koncerty”, Rząd przygotuje konkretne rozwiązania i propozycje rozmrażania naszej branży. Pozwoliłoby to nam w sposób bezpieczny organizować koncerty już tej jesieni, inaczej część branży popadnie w poważne tarapaty.

Co myślisz o imprezach na świeżym powietrzu? Nie za wcześnie na takie pomysły?

Myślę, że nie. Branża koncertowa była i w dalszym ciągu jest pomijana w kolejnych etapach odmrażania gospodarki. Traktuje się nas niesprawiedliwie, gdyż zagrożenie zarażeniem na koncercie nie jest większe niż w centrum handlowym, w kościele, na siłowni, czy na stadionie. Różnica polega na tym, że ponad 90% biletów na nasze wydarzenia jest kupowanych online, więc w razie wykrycia zakażenia jesteśmy w stanie dotrzeć do uczestników. Nie widzę więc powodów, dla których traktuje się nas inaczej niż pozostałe segmenty gospodarki, bo nie można zapominać, że branża związana z kulturą i rozrywką generuje ok. 3% polskiego PKB i zatrudnia ponad 300 tysięcy osób. Zatem nie chodzi tylko o aspekt kulturalny naszej pracy, ale też jak najbardziej znaczenie dla gospodarki i odpowiedzialność za osoby, które z dnia na dzień pozostały bez środków do życia.

Jak wyglądała Wasza praca w agencji przez te kilka miesięcy, kiedy wszystko było uśpione?

W Fource mamy wspaniały i zgrany zespół niezwykle kreatywnych i zaangażowanych ludzi, więc każdy robił, co mógł, żeby proces przekładania i odwoływania koncertów przebiegł jak najsprawniej. W pierwszej fazie nasza uwaga została skierowana na działania doraźne: kontakt z reprezentantami artystów, komunikację z fanami, koordynację zwrotów biletów itd. Chcieliśmy także nieco osłodzić ten czas i zaangażować fanów dodatkowymi aktywnościami poprzez choćby organizację konkursów, czy tworzenie playlist. Od początku towarzyszył nam jednak spokój w dostosowywaniu się do sytuacji, na którą nie mieliliśmy wpływu. Jesteśmy mocno podbudowani wsparciem i zrozumieniem sytuacji gości naszych koncertów, a także solidarnością, która wytworzyła się w całej branży.

A jak wygląda teraz?

Obecnie pracujemy nad tym, żeby nasze oferta koncertowa w 2021 była jak najlepsza. Kierujemy naszą energię na kreatywny aspekt naszej pracy i z optymizmem patrzymy w przyszłość.

Jakie macie plany na kolejny sezon koncertowy 2021?

Plany mamy bardzo ambitne! Jestem przekonany, że 2021 będzie obfitował w wydarzenia, które dostarczą fanom koncertów niezapomniany przeżyć i wielu radości.

Miałeś swój ulubiony pandemiczny stream koncertu/imprezy?

Szczerze mówiąc, dla mnie oglądanie koncertów online to trochę, jak lizanie cukierka przez papierek. W muzyce na żywo najważniejsza jest dla mnie synergia artysty i fanów, poczucie wspólnoty oraz emocje, które ciężko odczuć przez monitor. Dlatego też nie oglądałem zbyt wielu streamów, zaostrzam sobie apetyt na wielki powrót muzyki na żywo.

Jaką muzykę odkryłeś podczas lockdown’u?

Za dużo, żeby wymienić wszystko, ale ostatnio wielkie wrażenie zrobił na mnie nowy singiel IDLES, Sevdalizy, Rome’a czy płyta Perfume Genius. Z nowości słuchałem sporo Black Country, New Road, Young Guv, Just Mustard, Squid, Douglas Dare, czy The Murder Capital.

Przeczytajcie wywiady z Weroniką Oszkiewicz i Pawłem Trzcińskim.

Zobacz też inne wydarzenia

16-20.06.2015, Oświęcim, Life Oświęcim Festival22.03.2015, KRAKÓW, FABRYKA, JUNGLE27.05.2015, WARSZAWA, KLUB DZIK, EXTRA