LAIF » WYWIAD: Rozmowa z organizatorem festiwalu NADA Krzysztofem Wachowiakiem

WYWIAD: Rozmowa z organizatorem festiwalu NADA Krzysztofem Wachowiakiem

Przed toruńskim festiwalem NADA, rozmawiamy z jego organizatorem i właścicielem klubu NRD – Krzysztofem Wachowiakiem.

Więcej o festiwalu NADA możecie przeczytać tutaj.

Jarboe + Father Murphy, NADA 2016, fot. Dave Ostrowski Fotografia – .DOF

Skąd nazwa festiwalu NADA?
NADA to po pierwsze jeden z moich ulubionych albumów lat 80., którego zasłuchiwałem się jako nastolatek. Ale NADA w kontekście festiwalu i lokalności ma też odniesienie takie, że w języku hiszpańskim oznacza NIC, natomiast w chorwackim SZCZEŚCIE. Dlatego można powiedzieć, że NADA ma wypełnić tę pustkę toruńską i brak festiwalu skierowanego do młodego odbiorcy. Toruń, mimo iż ma wiele wydarzeń muzycznych, kilka pięknych lub legendarnych sal koncertowych, to brakuje w nim od lat festiwalu stricte muzycznego. NADA to zmienia.

Jak opisałbyś swoje wydarzenie osobie, która nigdy na nim nie była?
Festiwal stawiający na nowe zajawki w muzyce, który trzyma rękę na pulsie i pokazuje obecne trendy istniejące w branży muzycznej. Festiwal, który odbywa się w przestrzeniach nietuzinkowych – takich, w których na co dzień nie ma koncertów, co dodaje mu magii i wyjątkowości. Festiwal dbający o jakoś nie tylko muzyczną, ponieważ zawsze towarzyszą mu wystawy, warsztaty, ale też część edukacyjna w postaci paneli. Staramy się edukować muzycznie mieszkańców, bo wiedza muzyczna nigdzie nie jest dostępna.

Czym kierujesz się w wyborze line-upu?
Tak jak powyżej, chyba świeżością – ogromna część koncertów odbywających się podczas NADA to debiuty w Toruniu. Zespoły, które tu nigdy nie grały lub po raz pierwszy grają w Toruniu.
Ale zawsze pamiętamy o znanych headlinerach, którzy nakręcają frekwencje. Znana jak świat praktyka, która powoduje, że odbiorca przychodzący na swojego ulubionego artystę i przez przypadek poznaje kogoś nowego.

Co zmieniłeś na przestrzeni lat?
Bardzo dużo. Przez trzy edycje festiwal odbywał się w klubie NRD w formule jednego koncertu w miesiącu. Edycja zeszłoroczna to przeniesie do Tumultu, czyli dawnego kościoła protestanckiego, a obecnie siedziba fundacji Tumult i Festiwalu Camerimage. Niesamowity obiekt. W tym roku festiwal na 5-lecie odbywa się w pięciu lokalizacjach – Tumult, Teatr im. Wilama Horzycy, NRD, PRES, Kulturhauz.

A co planujecie podczas edycji 2020?
To nie taka skala festiwalu – nie planujemy tak do przodu. Ograniczają nas wnioski, dopiero na ich podstawie i tego ile pieniędzy udało się zdobyć planujemy festiwal.

Kogo chciałbyś zaprosić na festiwal w przyszłości?
Nilsa Frahma.

Zobacz też inne wydarzenia

19.03.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, JULIA MARCELL I POLA RISE29.04.2015, WARSZAWA, KLUB HYDROZAGADKA, SUN GLITTERS I PLATONICK DIVE25.04.2015, WARSZAWA, KLUB BASEN, MOUSE ON MARS + ZAMILSKA