LAIF » ZJAWISKO: 7 płyt, dzięki którym debiut VONDY7 brzmi właśnie tak

ZJAWISKO: 7 płyt, dzięki którym debiut VONDY7 brzmi właśnie tak

Choć polska scena klubowa z roku na roku rośnie w siłę, to nadal nie doczekaliśmy się wielu artystów, którzy mogą pochwalić się regularnością wydawniczą w zagranicznych wytwórniach, zwłaszcza jeżeli chodzi o kobiety. VONDA7 jest przykładem na to, że można i od kilku lat z powodzeniem występuje w dużych europejskich klubach i wydaje w takich wytwórniach jak choćby Last Night On Earth należącej do Sashy. Największych sukcesów przysporzyły jej produkcje stricte klubowe, ale na debiutanckim albumie, który ukazał się w ostatni piątek, nie usłyszymy wyłącznie house’u i techno. „Let go” to kompilacja nagrań w dużej mierze powstałych w trakcie pandemii, a dużą rolę odkrywają w nich inspiracje gatunkami indie, synth popem czy R&B. Czego słucha VONDA7 najczęściej, do czego czuje nostalgię i co kształtowało jej gust muzyczny, przekonacie się sprawdzając poniższą listę!

fot. mat. prasowe

Tame Impala – Posthumous Forgiveness

Ten utwór i cały album Tame Impala miał również duży wpływ na moja muzykę. Nostalgiczne nawiązania do lat 70-tych, ale z nowoczesnym brzmieniem i wspaniała aranżacja dwóch różnych nastrojów w tym utworze. Z kompletnego chaosu i rozpaczy do błogostanu i nadziei. Słowa, które opowiadają o relacji Kevina z jego ojcem, wydały mi się bardzo bliskie.

Lana Del Ray – Blue Jeans
Lana Del Ray – Young & Beautiful
Lana Del Rey – Summertime Sadness (MK Feel It in the air remix)

Uwielbiam utwory Lany del Rey, jej stylistykę, videoclipy. Jest ona dla mnie kwintesencją kobiecej energii i piękna. Tutaj również w remiksie MK czyli w rytmach house’u lat 90-tych, który uwielbiam. Czego więcej chcieć ☺

Herbert – Leave Me Now
Herbert – The Audience

„Bodily Functions” to jeden z najwspanialszych albumów, który ukształtował mój gust muzyczny 20 lat temu. Pierwszy raz usłyszałam ten utwór na parkiecie starej Post Dali (poznański klub funkcjonujący na początku lat dwutysięcznych) i było to miłość od pierwszego usłyszenia. Sposób w jaki Herbert używa sampli i wokalu miało ogromny wpływ na moja twórczość, jest to jak dla mnie prawdziwe dzieło sztuki.

Lake Haze – Dog Walking in the Park

Piękny, moim zdaniem bardzo niedoceniony utwór. Linie automatu perkusyjnego 303 bardzo mi przypominają moje własne. Piękne akordy i ogólnie marzycielski stan napawający nadzieją. Bliski mojemu nastrojowi i temu jak czułam się tworząc mój album.

Bicep – Aura

Piękny album, którego słuchałam wiele razy. „Aura” jest wspaniałym utworem, który ma w sobie coś niewinnego, coś szczerego i coś napawającego optymizmem. Super aranżacja, trochę nostalgicznego brzmienia, ale w ponadczasowym wydaniu. Duża inspiracja.

MGMT – Time to Pretend

Jak dla mnie to był jeden z najbardziej inspirujących okresów muzyki indie, kiedy łączona z nią elektronikę. Zespoły typu MGMT, Cut Copy, Empire of the Sun, The Presets czy Midnight Juggernauts były mi wtedy bardzo bliskie. Wróciłam do słuchania ich podczas pandemii i tworzenia albumu.

Odsłuchajcie albumu VONDA7 w portalach streamingowych: https://lnk.to/AW017.

Zobacz też inne wydarzenia

10.04.2015, WARSZAWA, HYDROZAGADKA, THE DUMPLINGS16-20.06.2015, Oświęcim, Life Oświęcim Festival25.04.2015, WARSZAWA, MIŁOŚĆ KREDYTOWA 9, FLIRTINI & RIMMEL GANG: FKJ (LIVE)